HSBC stawia na wyraźne umocnienie złotego

Do końca roku kurs euro spadnie o 7 proc. Impet wytracą funt i złoto — taki scenariusz na ten rok kreśli David Bloom z banku HSBC.

Na koniec roku za euro zapłacimy zaledwie 3,90 zł, w porównaniu z obecnie notowanymi 4,19 zł, przewiduje bank HSBC. To z jednej strony efekt mocnych fundamentów złotego, a z drugiej skutek przewartościowania wspólnej waluty.

— Jesteśmy bardzo optymistyczni, jeśli chodzi o perspektywy złotego. Ożywienie w polskiej gospodarce przemawia za silniejszą walutą — ocenia w rozmowie z „Pulsem Biznesu” David Bloom, szef działu strategii walutowej banku.

Złoty barometr

Polska waluta stała się według niego papierkiem lakmusowym nastrojów inwestorów. Optymizmem napawa fakt, że nie osłabiła się mimo kryzysu wokół Ukrainy i spowolnienia w krajach rozwijających się. To oznacza, że inwestorzy nie obawiają się rozlania kryzysu. Tymczasem według specjalisty zwrot może czekać notowania pary EUR/USD, po tym jak niedawno euro umocniło się wobec dolara do najwyższego poziomu od dwóch i pół roku.

Dotychczas notowania wspólnej waluty podbijał napływający do strefy euro kapitał, który usiłował wykorzystać niższe wyceny europejskich spółek i atrakcyjne rentowności obligacji z peryferii strefy euro na tle papierów z rynków wschodzących, w sytuacji gdy ryzyko rozpadu unii walutowej ustąpiło. Siła euro może jednak powoli dobiegać końca, ponieważ Europejski Bank Centralny może już w drugim kwartale być zmuszony do złagodzenia polityki, za sprawą rosnącej presji na spadek cen w gospodarce.

— Wysoki kurs euro, obniżki kosztów pracy oraz spadkowa presja w notowaniach surowców przekładają się na presję deflacyjną, którą widać już nie tylko na peryferiach strefy euro, ale również w gospodarce niemieckiej — przypomina specjalista.

Funt też w odwrocie

Według niego do końca roku notowania euro spadną do 1,28- -1,30 USD z obecnego poziomu 1,37. Przecenić się powinien także funt. Brytyjską walutę wspierało dotychczas dynamiczne ożywienie w Wielkiej Brytanii. Jak jednak ostrzega David Bloom, jest ono niezrównoważone. Paradoksalnie, mimo fatalnych danych z większości gospodarek wschodzących, na wyczerpaniu jest potencjał przeceny walut tej grupy krajów.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— W normalnym schemacie zachowania rynków to dane makroekonomiczne sterują oczekiwaniami zmian stóp procentowych, co w ostatecznym rozrachunku przekłada się na kurs walutowy. W przypadku krajów borykających się z deficytem na rachunku obrotów bieżących sytuacja jest odwrotna — zauważa David Bloom.

Tłumaczy, że najpierw następuje przecena waluty, w miarę jak inwestorzy dochodzą do wniosku, że oferowane zyski nie rekompensują już ponoszonego ryzyka. W odpowiedzi bank centralny podnosi stopy procentowe, aby zatrzymać ucieczkę kapitału. Dopiero to prowadzi do wyhamowania wzrostu gospodarczego. Dlatego słabe dane z gospodarek wschodzących nie są argumentem za sprzedawaniem ich walut, ale raczej sygnałem, że cały proces jest już bliski zakończenia, a potencjał przeceny jest na wyczerpaniu.

— Podoba nam się turecka lira, południowoafrykański rand oraz indyjska rupia. Zmienność na tych walutach słabnie, a tymczasem oferują oprocentowanie sięgające 10 proc. — przypomina David Bloom. Według HSBC wyczerpał się także potencjał spadkowy złota. Notowania kruszcu powinny pozostawać w tym roku w przedziale 1120-1390 USD za uncję. Zarobić dadzą natomiast obligacje najbezpieczniejszych krajów: Niemiec i USA.

— W zwyżkach bezpiecznych papierów powinny pomóc wzrost premii za inwestycje w ryzykowne aktywa oraz widoczna w najważniejszych gospodarkach presja na wyhamowanie inflacji — zauważa specjalista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane