Huebner: Wątpię, by kolejne kraje przewodniczące Unii zaproponowały większy budżet

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 15-12-2005, 16:39

Polska komisarz Danuta Huebner, bardzo krytycznie oceniając ostatnią brytyjską propozycję budżetu UE na lata 2007-2013, wyraziła w czwartek wątpliwość, by kolejne kraje przewodniczące Unii Europejskiej zaproponowały większy budżet.

Polska komisarz Danuta Huebner, bardzo krytycznie oceniając ostatnią brytyjską propozycję budżetu UE na lata 2007-2013, wyraziła w czwartek wątpliwość, by kolejne kraje przewodniczące Unii Europejskiej zaproponowały większy budżet.

    "Myślę, że nie ma powodów przypuszczać, że nowe prezydencje wyjdą z lepszą propozycją - powiedziała polskim dziennikarzom Huebner, która w KE odpowiada za politykę regionalną. -  Wiele przemawia za tym, by kompromis zawrzeć w tym roku. Argument czasu jest istotny".

    Zdaniem komisarz, mimo "ogromnej krytyki" brytyjskiej propozycji wyrażanej przez państwa członkowskie, "widoczna jest wola polityczna, by na szczycie europejskim znaleźć porozumienie". "To dobrze wróży. I mam nadzieje, że ta wola polityczna nie zemrze i przetrwa do końca szczytu" - dodała.

    Huebner skrytykowała niski, w wysokości 1,03 proc. dochodu narodowego brutto (849,3 mld euro) poziom budżetu na lata 2007-2013 w wersji przedstawionej przez kierujący pracami UE Londyn.

    "Mam nadzieję, że nawet jeśli to nie będzie 1,06  proc. DNB (jak proponował pół roku temu Luksemburg - PAP), to to będzie więcej niż 1,03" - powiedziała.

    Komisarz skrytykowała zaproponowane przez Londyn regulacje dotyczące wykorzystania unijnych funduszy w nowych państwach UE oraz Portugalii i Grecji. Wielka Brytania argumentuje, że dzięki nim łatwiej będą wykorzystane przeznaczone dla tych krajów środki. 

    "Może wyglądają atrakcyjnie w krótkim okresie czasu, ale są niebezpieczne" dla dynamizmu, tempa i kontroli wykorzystania funduszy - powiedziała Huebner.

    Polska komisarz zauważyła tez, że brytyjskie wyliczenia dotyczące globalnej wielkości budżetu UE na lata 2007-2013 różnią się od tych, które wykonała Komisja Europejska.

    "Dzisiaj mamy pewne rozbieżności i dwuznaczności. I gdyby to wszystko zsumować (co nowego znalazło się ostatniej brytyjskiej propozycji budżetowej - PAP), to niekoniecznie się to składa na sumę, która wyszła Brytyjczykom" - powiedziała dziennikarzom Huebner.

    Te różnice są konsekwencją innych statystyk stosowanych przez Londyn.

    "To oznacza, że po zakończeniu negocjacji politycznych, będzie jeszcze wiele pracy technicznej. Ale z całą pewnością punktem wyjścia i końcem do obliczeń są statystyki KE, bo one pochodzą z Eurostatu, są powszechnie uznane i akceptowane" - powiedziała Huebner.

    Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP różnice pomiędzy wyliczeniami KE i Londynu wynoszą około 300-400 mln euro. Nie dotyczą jednak funduszy przewidzianych dla Polski, tylko dla Węgier.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane