Hygienika ma wiele do zrobienia

Robert Kurowski
opublikowano: 25-09-2006, 00:00

Idea zacieśnienia współpracy Hygieniki z Lenteksem na krótko rozbudziła wyobraźnię graczy. Efektem był wzrost kursu pierwszej z wymienionych spółek. Notowania Hygieniki tymczasowo wybiły się w górę z kilkumiesięcznej konsolidacji. Wydaje się, że jednym z głównych bodźców do zakupów stała się plotka na temat zaangażowania w kapitale Hygieniki jednego z prywatnych akcjonariuszy Lenteksu. Tymczasem sytuacja firmy — choć coraz lepsza — nadal pozostawia wiele do życzenia. Nie wiadomo, czy Hygienika do końca roku zdoła wypracować zapowiadane zyski. W związku z tym warto zwrócić uwagę na jej bieżącą sytuację fundamentalną i przeanalizować, czy perspektywy są tak dobre. Tym bardziej że mariaż obu firm wcale nie jest oczywisty.

Na pewno trzeba docenić działania zarządu mające na celu zintensyfikowanie sprzedaży. Hygienika operuje na trudnym rynku, na którym liczy się renoma i marka producenta, co gwarantuje klientom jakość. Z drugiej strony, wielu nabywców kieruje się ceną przy zakupie, stąd popularność produktów private label, które w dalszym ciągu stanowią około 70 proc. przychodów spółki. Branża producentów pieluch oraz artykułów do higieny jest bardzo konkurencyjna, co powoduje, że takie firmy jak Hygienika muszą ostro walczyć o pozycję i poziom marż.

Spółka w ostatnich kwartałach poprawia rezultaty sprzedaży. Zarząd podkreśla, że wynika to z rosnącego udziału produktów pod marką własną Hygieniki. Z drugiej strony, zwiększa się udział eksportu, co pobudza sprzedaż, ale także wpływa na jej opłacalność. Znamienne jest, że osłabienie złotego w drugim kwartale przyczyniło się do straty, ponieważ spowodowało zwiększenie kosztów obsługi długu oraz konieczność utworzenia rezerw. W tej sytuacji należy wziąć pod uwagę, że czynnik ten ponownie może odgrywać dużą rolę w wynikach kolejnych kwartałów.

Wysokie straty, jakie obciążają pasywa spółki, spowodowały, że zdecydowała się ona na emisję akcji. Ponad 7 mln papierów sprzedanych w drodze prawa poboru w cenie 1 zł było źródłem wzrostu zainteresowania Hygieniką pod koniec pierwszego kwartału. Pomijając aspekt niskiej ceny, trzeba przyjąć, że środki te powinny przynajmniej krótkookresowo pomóc odzyskać równowagę finansową.

Porównując obie spółki, można stwierdzić, że pod względem skali dzieli je bardzo duża różnica. Powiązania, jakie miałyby ich dotyczyć, wskazują, że Hygienika stałaby się odbiorcą Lenteksu (włóknin), a pytaniem pozostaje, czy do zacieśnienia współpracy potrzebne są powiązania kapitałowe. Lentex jest kilkakrotnie większym przedsiębiorstwem i obecnie w lepszej sytuacji finansowej. Cechą wspólną obu spółek jest właśnie profil produkcji i niezbyt skupiony akcjonariat, co pozwala na dość szybkie przejęcie kontroli lub wywieranie wpływu na zasadnicze decyzje.

Podsumowując — mimo poprawy sytuacji finansowej Hygieniki i zapowiadanych zysków jeszcze w tym roku, do inwestycji w akcje tej spółki należy podchodzić z ostrożnością. Analiza przyczyn krótkoterminowej zwyżki wskazuje, że do wymiernych efektów powiązań daleko. Prędzej można liczyć na to, że firma w kolejnym raporcie wykaże zyski, co dopiero uzasadniałoby wzrost kursu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kurowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy