Hypki: Korzyści z offsetu za F-16 - na papierze

opublikowano: 19-01-2007, 15:54

Zdaniem wydawcy miesięczników "Raport" i "Skrzydlata Polska" umowy offsetowe niekiedy przynoszą korzyści wyłącznie Amerykanom.

Zdaniem wydawcy miesięczników "Raport" i "Skrzydlata Polska" Tomasza Hypkiego, umowy offsetowe związane z zakupem przez Polskę F-16 niekiedy przynoszą korzyści wyłącznie Amerykanom.

Ministerstwo Gospodarki i producent samolotu F-16 Lockheed Martin Corporation przedstawili w piątek stan realizacji umów offsetowych. W pierwszych trzech latach, do końca 2006, wartość zobowiązań offsetowych wypełnionych przez LMC wyniosła 3,9 mld dolarów. Wartość całego offsetu, do którego zobowiązali się Amerykanie, to ponad 6 mld dolarów.

"Dlaczego obliczając korzyści nie uwzględnia się strat, jakie ponosi polskie wojsko, które musi kupować części i silniki do śmigłowców po kilkakrotnie wyższych cenach, odkąd Amerykanie przejęli WSK PZL Rzeszów?" - pyta Hypki.

W piątek w rozmowie z PAP Hypki powiedział, że po przejęciu wytwórni przez Amerykanów części podrożały kilkakrotnie, nowy właściciel odmówił też produkcji przekładni do polskiego śmigłowca SW-4. Przejęły ją zakłady w Świdniku, co spowodowało dodatkowe koszty.

"Amerykanie zapewnili sobie prawo do nazwy Skytruck, a przez to wyłączność na sprzedawanie samolotu, po czym faktycznie zablokowali jego sprzedaż" - dodał.

Jego zdaniem, trudno też uznać inwestycję General Motors i ulokowanie produkcji samochodów Opel w Gliwicach za korzyść z offsetu. "Uruchomienie produkcji w Polsce wiąże się z boomem na rynku motoryzacyjnym. Gdyby nie on, żaden offset by nie pomógł" - uważa Hypki.(DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane