I o to chodzi

Monika Zamachowska, redaktor prowadząca ranking „100 Kobiet Biznesu 2017”
13-12-2017, 22:00

Komentarz Redaktor Prowadzącej Ranking "100 Kobiet Biznesu 2017".

Siódma edycja rankingu „100 Kobiet Biznesu w Polsce” znajduje nas w sytuacji „ciekawego” rynku. Trochę jest w niej z chińskiego przekleństwa („obyś żył w ciekawych czasach”), ale przecież także sporo wokół nas szans i nadziei. Najbardziej niepokojące są, jak zawsze, znaki zapytania, które wydają się atakować nas całymi watahami. To już przecież nie tylko pytania o tor zmian w regulacjach prawnych w naszym kraju, ale także o światowe trendy, które wydają się często przeczyć biznesowej logice.

Zobacz więcej

Krzysztof Kuczyk/Forum

A przecież bez względu na to, czy bliższa jest nam skala makro, czy raczej mikro, my, kobiety, pragniemy przede wszystkim jasnych reguł gry. Dzisiaj w biznesie jasne wydaje się tylko to, że nic nie przyjdzie nam łatwo. Na szczęście są też inne pewniki.

Ciężka praca przynosi efekty. Opłaca się być uczciwym. Jeśli nie lubisz swojej pracy, to twoja praca nie będzie lubiła ciebie. I tak dalej. Stare i banalne, ale wciąż prawdziwe, szczególnie gdy całe nowe pokolenie ruszyło z bloków startowych na podbój rynku pracy. Kobiety są bardziej empatyczne od mężczyzn, więc, jak udowadnia nasz ranking, starają się otwierać na nowe trendy, nową filozofię biznesu i nowy narybek, który niewiele jeszcze wie, ale bardzo pragnie samorealizacji.

„To zabawne, jak klienci wolą rozmawiać z facetami w mojej firmie, bo wydaje im się, że tylko od nich usłyszą właściwą diagnozę sytuacji” — mówi jedna z liderek biznesu w tegorocznym rankingu. Z jakiejś przyczyny wyrobił się w kobietach biznesu w naszym kraju rodzaj pobłażania dla seksizmu, praktyk dyskryminacyjnych czy zwykłego chamstwa.

Może dlatego, że kobiety w tegorocznym rankingu wszystko już widziały, wszystkiego doświadczyły, a jednak mimo wszystko udało im się dotrzeć na sam szczyt i dzisiaj stać je na dystans. Zazdroszczę im i współczuję jednocześnie. Znów pojawia się w mojej głowie pytanie o koszty. Upokorzenia.Zniszczone związki. Rozbite rodziny. Ale może niepotrzebnie. Każda dojrzała i świadoma siebie kobieta zrobiła ten bilans dawno temu i nie mam prawa nikogo oceniać. Mogę najwyżej podziwiać te panie prezes, właścicielki firm, osoby zaufania publicznego, którym udało się w drodze po sukces nie stracić kobiecości, a przede wszystkim zachować tę dziecięcą naiwność i radość życia, która pozwala angażować się w projekty obarczone ryzykiem porażki.

Bo tylko takie mogą przynieść zyski, okazać się innowacyjne, zmienić rynek i zaprowadzić nas na szczyt. A na szczycie jest całkiem przyjemnie. Proszę zajrzeć na czoło naszego tegorocznego rankingu. Poznają Państwo kobiety: mamy, żony, babcie, które z radością i satysfakcją mówią o swoim życiu. Jedno się nie zmieni — mówi nasza laureatka — jutro także pójdę do pracy z przyjemnością. I o to chodzi — chciałoby się dodać za klasykiem. I o to chodzi.

Monika Zamachowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Zamachowska, redaktor prowadząca ranking „100 Kobiet Biznesu 2017”

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / I o to chodzi