IBS poszuka rynków za morzem

Katarzyna Latek
opublikowano: 05-07-2010, 00:00

Spółka chce najpierw powiększyć przejmowanego Imagisa, a potem wprowadzi go na GPW.

Spółka chce najpierw powiększyć przejmowanego Imagisa, a potem wprowadzi go na GPW.

IBS ma nową nazwę i nowe pomysły. Spółka (wkrótce jako Calatrava Capital) chce działać jak fundusz typu private equity. Na razie finalizuje zakup 51 proc. udziałów w firmie Imagis, zajmującej się tworzeniem map cyfrowych i systemami GPS.

— W ciągu roku zamierzamy przygotować ją do upublicznienia — zapowiada Paweł Narkiewicz, znaczący akcjonariusz IB System (ma ponad 14 proc. udziałów).

Przez ten czas nowi właściciele chcą poprawić pozycję Imagisu i zwiększyć skalę jego działania. Spółka ma rozwijać się zarówno organicznie, jak i przez akwizycje.

— Chcemy przejąć firmę zajmującą się mapami cyfrowymi lub GPS. Mamy apetyt na gracza z naszego regionu Europy. Wytypowaliśmy spółki, które pasują do naszego biznesu i wiemy, że chcą się sprzedać — mówi Marcin Niewęgłowski, prezes IBS.

Imagis chce wejść także do… Ameryki Południowej. Jednak nie przez przejęcie, lecz przez nawiązanie współpracy z jedną z działających tam firm.

— To zupełnie dziewiczy rynek, jeśli chodzi o cyfrowe mapy i GPS. Rozmawiamy już z potencjalnymi partnerami — dodaje prezes.

IBS ma na oku także kolejne przejęcia — już z zupełnie innych branż. W najbliższym tygodniu rozpocznie due diligence firmy farmaceutycznej, zajmującej się produkcją leków bez recepty. Wkrótce finału doczeka się transakcja ze spółką spożywczą, w której fundusz chce kupić mniejszościowe udziały, a potem znaleźć dla niej inwestora branżowego.

Giełdowa firma kupuje, ale i sprzedaje. Jednym z planów na ten rok miało być uporządkowanie struktury grupy i pozbycie się spółek nieprowadzących działalności operacyjnej i nierentownych.

— Do końca wakacji sprzedamy firmy nieprzynoszące zysku. Rozmawiamy z kilkoma potencjalnymi inwestorami, a rozmowy są już zaawansowane — mówi Marcin Niewęgłowski.

Spółka planuje wkrótce buy-back. Tym razem ma się udać na pewno.

— Mamy już zabezpieczone pieniądze na ten cel. O przeprowadzeniu skupu musi zadecydować jeszcze walne, które odbędzie się za trzy tygodnie. Skupione akcje wykorzystamy prawdopodobnie do zapłaty kolejnej transzy za Imagis — wyjaśnia Paweł Narkiewicz.

Firma ma pieniądze na realizację planów z dwóch emisji obligacji — jedna to papiery zamienne na akcje, które objął właśnie Paweł Narkiewicz. Druga to obligacje zwykłe, które objęły TFI (na razie 17 mln zł, jednak cały program przewiduje emisję do 80 mln zł, w zależności od potrzeb inwestycyjnych).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu