IBS zamieni się w private equity

Katarzyna Latek
opublikowano: 19-02-2010, 00:00

IB System zmienia strategię. Będzie działał jak fundusz i inwestował w spółki. Za pieniądze nowego akcjonariusza.

IB System zmienia strategię. Będzie działał jak fundusz i inwestował w spółki. Za pieniądze nowego akcjonariusza.

Giełdowy IB System (IBS) ma nowy plan. Jego podstawową działalnością nie będzie już IT oraz handel GPS-ami. Spółka-matka, która teraz nie prowadzi działalności operacyjnej, stanie się wehikułem inwestycyjnym. Plany mają pełne poparcie nowego akcjonariusza, Pawła Narkiewicza, który ma obecnie ponad 5,4 proc. udziałów w IBS i zamierza nadal zwiększać swoje zaangażowanie w firmę.

— Zamierzam objąć emisję prywatną w ramach podwyższenia kapitału docelowego po cenie równej 0,50 zł (przy dzisiejszym kursie równym 0,29 zł). Oprócz tego wraz z grupą innych inwestorów jestem zainteresowany objęciem obligacji z możliwością zamiany na akcje. Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy w tej sprawie powinno odbyć się jak najszybciej — mówi Paweł Narkiewicz.

Zarząd IBS ma więc w tym roku dysponować kwotą około 50 mln zł — z emisji akcji, obligacji oraz ze sprzedaży należących do spółki nieruchomości (wycenianych na około 30 mln zł). Miały one zostać sprzedane w ubiegłym roku, jednak utrudniła to niekorzystna koniunktura. W tym roku udało się już jednak przeprowadzić jedną taką transakcję.

— Pieniądze chcemy inwestować w rentowne spółki z różnych branż. Będziemy je wyszukiwać pod kątem jak najwyższych marż, a także możliwych synergii w grupie. Chcemy je później sprzedawać z zyskiem. Nie wykluczamy również sprzedaży obecnych spółek portfelowych — zapowiada Marcin Niewęgłowski, prezes IBS.

Przejęcia mogą posłużyć także konsolidacji spółek i następnie sprzedaży większych podmiotów.

Marcin Niewęgłowski dodaje, że firma jest zainteresowana przede wszystkim akwizycjami za gotówkę.

— Nie chcemy płacić akcjami i dodatkowo rozwadniać kapitału, chociaż nie jest to całkowicie wykluczone — wyjaśnia prezes.

Paweł Narkiewicz i Marcin Niewęgłowski mówią, że rozmowy w sprawie możliwych przejęć już trwają. Niewykluczone są nawet spółki notowane na GPW lub NewConnect. Do końca roku IBS może przeprowadzić kilka takich transakcji.

Nie będzie natomiast zapowiadanego w zeszłym roku skupu akcji. Uchwała w tej sprawie obowiązywała do końca 2009 r.

— Skup akcji miał sens w momencie, kiedy był uchwalany, teraz sytuacja się zmieniła. Mamy nowego, cennego inwestora i pieniądze będą nam potrzebne przede wszystkim na rozwój grupy, a nie na skupowanie własnych walorów — mówi Marcin Niewęgłowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane