Idą wyższe stopy

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 11-04-2007, 00:00

Przedsiębiorco, przygotuj się na podwyżki stóp procentowych, a wraz z nimi na droższe kredyty. To nieuniknione — przewidują ekonomiści.

INFLACJA Pieniądz podrożeje pierwszy raz od sierpnia 2004 r.

Przedsiębiorco, przygotuj się na podwyżki stóp procentowych, a wraz z nimi na droższe kredyty. To nieuniknione — przewidują ekonomiści.

Jeszcze kilka miesięcy część ekonomistów zakładała, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP), pod wodzą nowego prezesa Sławomira Skrzypka, utrzyma stopy procentowe na poziomie 4 proc. przynajmniej do końca roku. Jednak szybki wzrost gospodarczy i wiążące się z nim rosnące niebezpieczeństwo wzrostu inflacji spowodowały, że zmienili zdanie.

— Podwyżka nastąpi w kwietniu. Przemawia za tym bieżąca inflacja, która w marcu wzrosła prawdopodobnie do 2,4 proc., a także perspektywy gospodarki i nowa projekcja inflacyjna, która pewnie wskaże wzrost inflacji w perspektywie oddziaływania polityki monetarnej — uważa Remigiusz Grudzień, ekonomista PKO BP.

A ponieważ — jak tłumaczy Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku — zmiany stóp procentowych działają na gospodarkę z opóźnieniem 1-2 lat, by uniknąć niekontrolowanego wzrostu cen, RPP musi działać już teraz.

Ekonomiści spodziewają się, że po marcowym wyskoku inflacji w pobliże celu, ceny się uspokoją. Jednak nie na długo.

— Pod koniec roku in- flacja znów przyspieszy do 2,6 proc. Nie możemy też zapominać o potencjalnym ryzyku, które mogą doprowadzić do szybszego wzrostu cen — uważa Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH.

Oprócz narastających problemów ze znalezieniem pracowników, którym trzeba płacić coraz więcej, groźne dla inflacji mogą okazać się ceny żywności (mają duży wpływ na wskaźnik cen), złoty (jego ewentualne osłabienie, np. za sprawą czynników globalnych) czy ceny ropy na światowych rynkach, które — jeśli wzrosną — nie będą już neutralizowane przez obniżoną akcyzę na benzynę. Marcin Mrowiec przypomina też, że w czasie dobrej koniunktury ludzie skłonni są akceptować wyższe ceny niż wtedy, gdy gospodarka ma się kiepsko. Obawy inflacyjne powodują, że niektórzy ekonomiści przewidują, że do końca przyszłego roku główna stopa procentowa NBP wzrośnie nawet o 1 pkt proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu