Idą zmiany w BOT

Agnieszka Berger
05-08-2004, 00:00

Razem elektrownie z BOT opanują 30 proc. rynku energii. Ale najpierw grupa musi cierpliwie poczekać na rejestrację podwyższenia kapitału.

Grupa BOT, do której minister skarbu już dawno wniósł po 69 proc. akcji trzech elektrowni (Bełchatowa, Opola i Turowa) i dwóch kopalni węgla brunatnego, wciąż czeka na rejestrację podwyższenia kapitału.

— Sąd musi zbadać wycenę wniesionych akcji. Nie spodziewam się problemów, ale procedura może jeszcze potrwać kilka tygodni — mówi Zbigniew Bicki, prezes BOT.

Szef grupy przyznaje, że niezakończone formalności trochę ograniczają możliwości jej działania. Tymczasem holding ma w planach poważną reorganizację. Kilka dni temu podpisał umowę z firmą doradczą KPMG, która przygotuje nową strukturę organizacyjną i podział zadań.

— Nowa struktura będzie gotowa w ciągu 6 miesięcy, ale tylko na papierze. Jej wdrożenie z pewnością potrwa dłużej. Wiosną 2007 r. upłyną trzy lata od chwili zarejestrowania BOT i będzie możliwy giełdowy debiut grupy. Celujemy w ten termin — zapowiada Zbigniew Bicki.

Reorganizacja będzie polegała m.in. na przeniesieniu całego handlu energią na poziom spółki matki. Dziś wszystkie elektrownie należące do BOT prowadzą indywidualną politykę handlową. Razem będą miały blisko 30-proc. udział w krajowym rynku energii.

— To będzie skomplikowana operacja, bo sytuacja każdej z trzech elektrowni jest nieco inna. Zaczniemy prawdopodobnie od podpisania umowy z Elektrownią Bełchatów. Tam spodziewamy się najmniej komplikacji — mówi prezes BOT.

Bełchatowski producent prądu, jako jedyny z trójki, nie ma kontraktu długoterminowego na odbiór energii (KDT), który stanowiłby zabezpieczenie kredytów. El Opole jest zadłużona w Banku Pekao, ale cały kredyt jest objęty gwarancjami skarbu państwa (SP). Ponadto elektrownia ma KDT, na podstawie którego sprzedaje energię Polskim Sieciom Elektroenergetycznym (PSE).

— Mam nadzieję, że w tym przypadku wystarczy zgoda ministra finansów. Nie chcemy rozwiązania tego kontraktu przed jego ustawową likwidacją. Myślimy raczej o roli pośrednika między naszą elektrownią a PSE — mówi Zbigniew Bicki.

To samo dotyczy Turowa, ale tu problem jest poważniejszy. Elektrownia ma wielu wierzycieli — w tym międzynarodowych obligatariuszy, a tylko część jej zadłużenia jest objęta gwarancjami SP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Idą zmiany w BOT