IDM: Dolar reaguje teraz na zmiany oczekiwań odnośnie obniżek stóp

Internetowy Dom Maklerski SA
17-11-2006, 11:30

W trakcie wczorajszego dnia dolar poruszał się żwawo, lecz bez wyraźnego kierunku.

W trakcie wczorajszego dnia dolar poruszał się żwawo, lecz bez wyraźnego kierunku.

Dane na temat inflacji CPI oraz dane na temat produkcji przemysłowej zawiodły oczekiwania rynku. Chwilowa słabość dolara została jednak wykorzystana do zakupów. Duża ilość wypowiedzi przedstawicieli FED ograniczała chęć kupowania na wzrostach, gdyż istniało w ciągu dnia ryzyko, że    jeden z nich wypowie się zaskakująco jastrzębio na temat inflacji i stóp procentowych. Tak się nie stało, jednak dolar się ostatecznie umocnił. Pomocne było lepsze wskazanie indeksu Philadelphia FED i indeksu rynku nieruchomości – większość inwestorów oczekiwała dalszego pogorszenia się sytuacji na tym rynku. W efekcie rentowności obligacji spadły. Uważamy, że obecnie dolar reaguje na zmiany oczekiwań odnośnie obniżek stóp. Spadek głównego indeksu CPI i inflacji bazowej definitywnie odbiera główne argumenty za podwyżkami stóp. Przedstawiciele FED jednak nie chcą by rynek zaczynał już wyceniać obniżki, gdyż mogłoby to wzmóc presję inflacyjną. Z tego samego powodu korzystny jest mocny dolar. Gdy inwestorzy przekonują się, że stopy procentowe pozostaną przez najbliższe 2-3 kwartały na obecnym poziomie, to zaczynają widzieć USD w znacznie bardziej pozytywnym świetle. Jest to przecież najwyżej oprocentowana waluta wśród krajów G7, ceny ropy spadają mimo rozpoczęcia się sezonu grzewczego, na giełdach panuje hossa, która nie szkodzi rynkowi obligacji.

USD/PLN

USDPLN podobnie jak EURUSD obijał się wczoraj w dość wąskim zakresie mimo dużej ilości ciekawych wydarzeń. Obecnie próbuje pójść nieco wyżej, gdyż prawdopodobnie rozpoczyna się mała korekta techniczna. Jednak wypowiedzi przedstawiciela BoJ osłabiły dzisiaj rano USD, więc wzrosty są mało dynamiczne i ograniczone. W dzisiejszym kalendarzu danych na uwagę zasługują dane na temat ilości wydanych nowych pozwoleń na budowę i rozpoczętych budów. Wczorajsze wskazanie indeksu koniunktury na tym rynku może nastrajać optymistycznie, jednak sądzimy, że cześć tego optymizmu jest już w cenach. Dobre dane z pewnością umocnią dolara, jednak oczekujemy zamknięcia w okolicy obecnych poziomów. Dla USDPLN oznacza to raczej nieciekawą sesję, w trakcie której możemy zobaczyć nieco niższe niż obecnie poziomy, które należy w naszej opinii wykorzystać do krótkoterminowych zakupów. Rejon 2.9750-2.98 najprawdopodobniej stanowić będzie strefę oporu na dziś.

EUR/PLN

Złoty nadal się umacnia, jednak wczoraj znalazł się bardzo blisko kilku silnych wsparć technicznych i nastąpiła lekka realizacja zysków. Ogólnie sytuacja na rynkach międzynarodowych sprzyja naszej walucie, choć złoty mógłby być mocniejszy, gdyby na rynkach towarów widoczna była podobna sytuacja co na giełdach. Sytuacja rynków wschodzących jest obecnie bardzo dobra i rokuje na dalsze polepszenie ponieważ są małe szanse na pojawienie się oczekiwań na podwyżki stóp w USA. Z kolei okresowe ograniczanie oczekiwań na obniżki nie osłabia istotnie tych rynków. W związku z tym trzymający długie pozycje nie muszą się obecnie obawiać istotnego zwrotu na rynku i oddania zysków z ostatnich tygodni. Wydarzenia w naszym kraju nie dostarczają żadnych dodatkowych impulsów. Wczorajsze dane na temat wzrostu płac zgodnie z oczekiwaniami minęły bez echa. Przewidujemy, że z obecnych poziomów nastąpi korekta techniczna, która ma potencjał doprowadzić kurs w okolice 3.82, szczególnie, że jest dzisiaj piątek i może dojść do realizacji zysków po bardzo dobrym tygodniu.

EUR/USD

Dolar zyskał wczoraj na wartości wobec euro, jednak niewielka aprecjacja jest dalszą częścią konsolidacji w okolicach 1,28.  Dane na temat spadku inflacji CPI w strefie euro do poziomu 1,6 proc. r/r z 1,7 miesiąc wcześniej, wraz z wczorajszym nieoczekiwanym spadkiem produkcji przemysłowej pogarszają sentyment wobec wspólnej waluty i dają kolejny argument za podniesieniem przez ECB stóp procentowych jeszcze tylko jeden raz w tym cyklu. Grudniowa podwyżka jest przesądzona, jednak rynek wyceniał jeszcze kilka dni temu sporą szansę na dalszy wzrost kosztu pieniądza w pierwszym kwartale 2007 roku i teraz jesteśmy świadkami ograniczania tych oczekiwań. Dane z USA były prawie zgodnie z oczekiwaniem analityków, więc brakowało impulsu do spodziewanego przez nas wybicia z konsolidacji. Ceny konsumentów spadły w październiku o 0,5 proc. wobec prognozowanego przez analityków spadku o 0,3 proc. (inflacja bazowa wyniosła 0,1 proc. m/m wobec spodziewanych 0,2 proc.), jednak różnica nie wywołała trwałego wzrostu cen obligacji amerykańskich. Ważniejszym czynnikiem okazał się wzrost wykorzystania potencjału produkcyjnego do 82,2 proc. (prognoza: 82,0) i dynamika produkcji przemysłowej na poziomie 0,2 proc. (prognoza: 0,2), które przełożyły się na spadek cen obligacji, wzrost indeksów giełdowych i relatywną siłę dolara. Dodatkowo przedstawiciele Fed  podczas wczorajszej sesji znów podkreślili swoje zaniepokojenie inflacją i możliwość dalszego zaostrzania polityki monetarnej. Dzisiaj ze względu na niewielką ilość ważnych danych makroekonomicznych spodziewamy się konsolidacji w przedziale 1.2750 -1,2820.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internetowy Dom Maklerski SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / IDM: Dolar reaguje teraz na zmiany oczekiwań odnośnie obniżek stóp