IDM: Złoty pod wpływem EUR/USD

Internetowy Dom Maklerski SA
opublikowano: 30-05-2006, 10:32

Na krajowym rynku walutowy w dniu wczorajszym niewiele się działo z uwagi na brak aktywności graczy z Londynu i Nowego Jorku, ze względu na święta narodowe w tych krajach. Rynek otworzył się nisko, w okolicy 3.91, lecz potem powoli złoty tracił – za taki stan rzeczy głównie odpowiadało zmniejszenie awersji do ryzyka i poprawa atmosfery do rynków wschodzących.

Na krajowym rynku walutowy w dniu wczorajszym niewiele się działo z uwagi na brak aktywności graczy z Londynu i Nowego Jorku, ze względu na święta narodowe w tych krajach. Rynek otworzył się nisko, w okolicy 3.91, lecz potem powoli złoty tracił – za taki stan rzeczy głównie odpowiadało zmniejszenie awersji do ryzyka i poprawa atmosfery do rynków wschodzących.

W dniu wczorajszym kilka istotnych informacji podało Ministerstwo Finansów jednak bez większego wpływu na przebieg notowań. Wiceminister Elżbieta Suchocka-Roguska podała, iż według szacunków po 5 miesiącach deficyt budżetowy wyniesie najprawdopodobniej 49,5-51,0 proc. planu, czyli lepiej od wcześniejszych prognoz na poziomie 53,5 proc. Z podanych informacji wynika, że wykonanie budżetu nie jest zagrożone. Z kolei wiceminister Stanisław Kluza przyznał, iż resort oczekuje około 10 proc. r/r dynamiki produkcji przemysłowej w maju, po nieco gorszym odczycie kwietniowym na poziomie 5,8 proc. r/r, który uznał za incydentalny. Oficjalne dane o majowej produkcji GUS opublikuje 20 czerwca.

USD/PLN zachowywał się podobnie w dniu wczorajszym jak EUR/PLN. W pierwszych minutach handlu nasza waluta zyskała na wartości do dolara i wyceniano ją na poziomie 3,0660 zł. Pod koniec dnia za dolara trzeba było płacić 3,0830 zł. W dniu dzisiejszym mamy pierwszy dzień dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Na kończącym się w środę posiedzeniu, rada zapewne pozostawi stopy procentowe na obecnym poziomie – 4,0 proc. Ostatnie wypowiedzi członków RPP jednoznacznie wskazują, że większość członków Rady Polityki Pieniężnej uważa, że bieżące stopy procentowe znajdują się na optymalnym poziomie.

Rynek międzynarodowy:

Rejon 1.2700 znowu okazał się zbyt silny do pokonania. Zgodnie z przewidywaniami kurs zachowuje się technicznie, choć wpływ mogą mieć także oczekiwane dane makro. Stąd osłabienie dolara. Wybicie z obecnego zakresu powinno skutkować atakiem na 1.2970  i ostatecznym osiągnięciem 1.32. Uważamy, że taki scenariusz jest prawdopodobny w  sytuacji, gdy dane makroekonomiczne jednoznacznie pokażą nowe sygnały osłabienia gospodarczego jakich nie widać było do tej pory. Dzisiejsze i jutrzejsze dane o sentymencie konsumentów nie powinny wywołać dużego wrażenia, gdyż ciągle wysokie ceny benzyny w USA są decydującym czynnikiem wpływającym negatywnie na wskazania tych indeksów.

Dolar w oczekiwaniu na słabsze dane makroekonomiczne (dzisiaj tylko sentyment konsumentów) słabnie. Zwiększony wpływ oczekiwanych danych makro można tłumaczyć ostatnimi informacjami płynącymi z FED. Zarówno w komunikacie FOMC jak również w wypowiedziach poszczególnych przedstawicieli widać, że uzależniają oni dalsze podwyżki od czerwcowych danych. W najbliższych 4 tygodniach jest ich dostatecznie dużo aby z dużym prawdopodobieństwem ocenić dalsze kroki FED-u. Na większości rynków panuje obecnie relatywny spokój, szczególnie na rynkach towarowych i rynkach wschodzących, co można przypisać właśnie oczekiwaniu na dodatkowe informacje. W najbliższych dniach oczekujemy z jednej strony zwiększonej zmienności po publikacji danych, z drugiej jednak uważamy, że wybicie z obecnej konsolidacji  nastąpi dopiero, gdy większość z tych danych będzie znana, czyli, że może ono nastąpić dopiero pod koniec tygodnia.

Tomasz Mozgawa

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internetowy Dom Maklerski SA

Polecane