IDM: Złoty zyskuje przed danymi

Internetowy Dom Maklerski SA
opublikowano: 19-05-2006, 10:32

Złoty w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem negatywnego sentymentu do rynków wchodzących. Wczorajsze notowania przyniosły dalszą zdecydowana przecenę naszej waluty.

Złoty w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem negatywnego sentymentu do rynków wchodzących. Wczorajsze notowania przyniosły dalszą zdecydowana przecenę naszej waluty.

W trakcie sesji eurozłotego wyceniano nawet na 3,98 zł. Osłabienie związane było przede wszystkim z dalszym osłabieniem na rynkach wschodzących i czynnikami technicznymi, jednak poziom 3.98 stanowi bardzo silny wielomiesięczny opór. Jego przełamaniu powinny towarzyszyć powody fundamentalne, jednak takich na razie nie widać. Dane PPI oraz o produkcji przemysłowej będą raczej wspierały dziś złotego – pod warunkiem, że będą zgodne z oczekiwaniami rynku. 3.98 stanowi potencjalnie trzeci niższy szczyt - element rocznej formacji szerokiego, niezbyt stromego kanału spadkowego wyznaczającego obecny trend. Dwa inne szczyty wyznaczają 4.04 z listopada 2005 i 3.995 z początku kwietnia 2006. Przebicie 3.98 spowoduje na pewno wzrost do 4.0450 a dalej nawet do 4.17, lecz taki scenariusz wydaje nam się mało prawdopodobny z braku fundamentalnego czynnika mogącego teraz takie osłabienie wywołać.

Nerwowo było także na rynku USD/PLN, gdzie za dolara płacono nawet 3,12 zł. na zakończenie dnia amerykańska waluta była wyceniana już na poziomie 3,08zł. Dalsze zmiany złotego wciąż są uzależnione od zachowania kursu EUR/USD, chociaż w dniu dzisiejszym nie mamy publikacji żadnych istotnych danych w USA. Pozytywną presje na naszą walutę i rynki regionu, będzie oddziałowywały rynek amerykańskiego długu, na którym od dwóch dni spadają rentowności papierów skarbowych. Głównym wydarzeniem dnia w piątek na krajowym rynku walutowym jest publikacja danych o inflacji PPI w kwietniu – publikowany raport raczej nie będzie miał większego znaczenia dla rynku, chyba, że będzie odbiegał znacząco od prognoz. Drugą figurą z którą się zapoznamy jest to produkcja przemysłowa w kwietniu szacowana na poziomie 9,0 proc. wobec 16,4 proc. miesiąc wcześniej. Im wyższa produkcja tym lepiej dla złotego.

Rynek międzynarodowy:

Wczorajsze odbicie kursu EURUSD z poziomu 1.27 i pokonanie w ciągu dnia 1.28 zachwiało trochę pewnością kupujących dolary. Jednak wypowiedzi przedstawicieli FED bzz raczej neutralne lub wspierające dolara. Sądzimy, że z braku istotnych danych dzisiaj EURUSD będzie lekko spadał, lecz raczej z trudem dojdzie do 1.27, gdyż inwestorzy prawdopodobnie zaczną w pewnym momencie realizować zyski na długich pozycjach w dolarach. Zły sentyment do dolara będzie raczej skłaniał do ostrożności, więc prawdopodobnie wzrost wartości dolara będzie ograniczony. Rejon 1.2730-55 może być poziomem na którym nastąpi zatrzymanie spadku EURUSD.

Zatrzymanie korekty dolara w momencie osiągnięcia przez EURUSD 1.2700 i odbicie w kierunku 1.28 było dość zrozumiałe gdyż sentyment do dolara pozostał negatywny a na innych rynkach (towary i obligacje) widoczna była konsolidacja. Wieczorem jednak wypowiedź prezesa banku FED w Richmond o tym, że poziom inflacji znajduje się na ‘granicy’ tego co można uznać za poziom neutralny pomogła dziś rano dolarowi powrócić poniżej 1.2790. Wypowiedź Bena Bernanke, że widoczne jest i niepokojące słabnięcie rynku mieszkaniowego nie zaszkodziła jednak dolarowi, może dlatego, że takiej sytuacji rynek już od dawna oczekiwał. Dobre dane przemysłowe z Japonii, potwierdzające polepszającą się koniunkturę są raczej pozytywnym czynnikiem, gdyż oznacza to możliwość dalszego wzrostu konsumpcji w tym kraju, co w dłuższym terminie pomoże zmniejszyć deficyt handlowy USA.

Tomasz Mozgawa

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internetowy Dom Maklerski SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / IDM: Złoty zyskuje przed danymi