IDMSA.PL: kontrakty odrobiły poranne straty

06-08-2002, 18:04

Dzisiejsze notowania na GPW S.A. niewiele odbiegały od ogólnoświatowej tendencji. Po wczorajszych trzyprocentowych przecenach za oceanem nie można było wiele oczekiwać. Kontrakty FW20U2 rozpoczęły obrót na sporym minusie, a godzinę później do nich dołączył również indeks WIG20. Złe wrażenia z Zagranicy spotęgowały informacje dotyczące jednej z „cięższych” spółek na warszawskim parkiecie, a mianowicie PEKAO S.A. i jej straty netto w drugim kwartale – 123 mln. Po raz kolejny okazało się jednak, że niskie otwarcie kontraktów nic nie oznacza. W trakcie sesji nadeszło ocieplenie ze światowych rynków i humory graczom zaczęły się poprawiać. Na koniec sesji, można by powiedzieć, że całe dzisiejsze spadki zostały wymazane, niczym gumką do ścierania.

Początek nie był jednak zbyt wesoły. Sesja na kontraktach terminowych rozpoczęła się 16 punktów poniżej wczorajszego zamknięcia i grubo poniżej wczorajszego dołka. Pierwsze minuty nie zapowiadały poprawy sytuacji i choć po części niwelowania powstałej luki cenowej. Rynek tracił kolejne punkty. Po dwudziestu minutach sięgnęliśmy dna na poziomie 1035 pkt. i nic nie wskazywało, że w momencie, gdy otworzą się notowania akcji sytuacja diametralnie się poprawi. Stało się jednak inaczej. Za wyjątkiem akcji PEKAO S.A. reszta spółek zaczęła odrabiać straty i można powiedzieć, że po otwarciu już było tylko lepiej. Indeks WIG20 zaczął gwałtownie zwyżkować, a za nim również kontrakty. Pierwszy szczyt na futuresach ustalił się na 1047 pkt., drugi (pod wpływem kolejnych zleceń stop-limit) na 1054, a ostatni na 1064 pkt. Od tego końcowego maksimum rynek w pierwszej chwili oddał parę punktów, by później ponownie powrócić w jego okolice, a na samym zamknięciu nawet o jeden punkt go przewyższyć.

Początek jutrzejszej sesji będzie należał najprawdopodobniej do kupujących, którzy siłą rozpędu ponownie zaczną skupować akcje polskich spółek. Czas trwania wzrostów uzależniony jednak będzie od ogólnej tendencji na Zachodzie. W obecnej sytuacji sami nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się światowym giełdom i fluktuacja polskich akcji (z małymi wyjątkami) w gruncie rzeczy jest silnie powiązana.

Paweł Gołębowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / IDMSA.PL: kontrakty odrobiły poranne straty