II filar nie podlega negocjacjom z UE

Mira Wszelaka
10-01-2002, 00:00

Problem progu inwestycji zagranicznych w ramach drugiego filaru ubezpieczeń społecznych nie podlega negocjacjom z Unią — twierdzi resort finansów Na razie jednak Polska czeka na stanowisko UE.

W najbliższym czasie UE przekaże Polsce nowe stanowisko w sprawie swobody przepływu kapitału, w którym określi sposób traktowania II filara ubezpieczeń społecznych. Do tej pory Bruksela utrzymywała, że OFE powinny mieć szerszą możliwość inwestowania aktywów za granicą niż obowiązujący próg 5 proc. Dla UE jest to ograniczenie swobody przepływu kapitału.

Andrzej Raczko, wiceminister finansów odpowiedzialny za negocjacje z Unią, twierdzi, że w opinii resortu problem nie istnieje, gdyż według zapisu w dokumencie przedstawionym przez Komisję Europejską mówi się o funduszach pracowniczych.

— To dotyczy nie drugiego, lecz trzeciego filaru — twierdzi Andrzej Raczko.

Jest wystarczająco dużo argumentów za takim rozumowaniem. Podstawowym jest to, że w polskim systemie emerytalnym (odmiennym od UE, gdzie dopiero rozważa się możliwość utworzenia trzyfilarowego systemu) przynależność do II filaru ma charakter obowiązkowy, a nie dobrowolny. Poza tym środki OFE związane są z finansami publicznymi, gdyż ostatecznym gwarantem ich wypłacalności jest Skarb Państwa. Nie jest to więc w pełni rynkowy system, który jednak funkcjonuje na zasadach komercyjnych.

Krajowi negocjatorzy na razie czekają na stanowisko UE.

Myśląc o dywersyfikacji ryzyka resort nie kwestionuje możliwości szerszego otwarcia na inwestycje za granicą. Zdaniem Andrzeja Raczko, jest to jednak problem wewnętrzny Polski i może być rozpatrywany tylko w kontekście ryzyka, a nie tylko rentowności funduszy.

— Fundusze, które inwestują głównie na giełdzie, przy jej słabej płynności i niewielkim dopływie nowych spółek powodują sztuczny wzrost kursów — uważa minister.

Nagłe wycofywanie się tak dużego gracza z rynku rodzi pewne niebezpieczeństwo. Dlatego — zdaniem wiceministra — kupowanie akcji nie jest najlepszym instrumentem finansowym dla OFE. Alternatywą w tej sytuacji mogą być na razie skarbowe papiery wartościowe czy listy zastawne. Według ministra, w najbliższym czasie rząd musi wypracować nowe możliwości inwestowania OFE w kraju.

Przedstawiciele OFE widzą jednak rozwiązanie problemów właśnie w inwestycjach zagranicznych.

— Jeżeli OFE nie zaczną w krótkim czasie inwestować poza granicami kraju, grozi to wyprodukowaniem systemowego bąbla spekulacyjnego i następnie także jego rozładowaniem, czego skutkiem będzie obniżenie wielkości emerytur oraz prawdopodobnie krach na rynku kapitałowym o rozmiarach zagrażających stabilności gospodarki — tłumaczył niedawno w „PB” Adam Chełchowski, członek zarządu Winterthur PTE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / II filar nie podlega negocjacjom z UE