Ile brał premii "król obligacji"? Już wiadomo (mniej więcej)

opublikowano: 14-11-2014, 13:45

Wall Street fascynowała się „od zawsze” pytaniem, ile dostawali bonusu zarządzający w PIMCO, największym na świecie towarzystwie funduszy obligacji, pisze komentator Bloomberga Barry Ritholtz.

Teraz jesteśmy prawdopodobnie bliżsi tej wiedzy niż kiedykolwiek. Dotychczasowe zgadywanki wahały między 7 mln USD średnio dla wszystkich zajmujących się inwestycjami w firmie, a 30 mln USD rocznie dla 30 topowych partnerów. Pimco zaprzeczało podawanym wielkościom, a w przypadku 7 mln USD rzecznik spółki podkreślił, że kwota ta znacząco odbiega od prawdziwej. I to jeszcze jak!

Bill Gross
Bloomberg

Ritholtz pisze, że według różnych źródeł, oficjalnych i nie, a także nowych danych, do których dotarł Bloomberg View (czyli on), w 2013 roku pula pieniędzy przeznaczona dla 60 dyrektorów zarządzających w Pimco sięgnęła prawie 1,5 mld USD.

Ile zarobiła najważniejsza trójka w spółce? "Król obligacji" Bill Gross, który odszedł w tym roku niespodziewanie z Pimco w związku ze sporem z "wicekrólem" Mohamedem El-Erianem, miał dostać w 2013 roku aż 290 mln USD. El-Erian otrzymał trochę mniej, bo 230 mln USD. Były wiceszef inwestycji, a obecnie szef inwestycji, Daniel Ivascyn, miał dostać 70 mln USD. Ritholtz zwraca uwagę, że kasa jaką dostał Gross jest niewiele mniejsza niż łącznie zarobiło 20 szefów największych finansowych spółek publicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane