Iluzoryczne bezpieczeństwo w sieci

MK
opublikowano: 05-09-2012, 00:00

Książka

Dziś jest doradcą firm i administracji w zakresie bezpieczeństwa IT. Ale był czas, kiedy uzbrojony w klawiaturę stał po drugiej stronie barykady. Łącząc techniczną biegłość ze starą jak świat sztuką oszustwa, Kevin Mitnick stał się programistą nieobliczalnym. Już jako nastolatek swoimi umiejętnościami nastraszył całą Amerykę. Włamał się do systemów Nokii, Fujitsu, Novella, Sun Microsystems. Gorliwie ścigany przez FBI, trafił w końcu przed sąd, który pozbawił go dostępu do komputera, internetu i telefonów komórkowych na wiele lat.

Wokół jego wyczynów i metod narosło wiele legend. Mitnick jest jednak skromny. Swoje sukcesy w zdobywaniu poufnych informacji, tajnych kodów i haseł przypisuje nie tyle swoim niesamowitym zdolnościom informatycznym i socjotechnicznym, ile naiwności, łatwowierności i ignorancji np. szeregowych urzędników i pracowników firm. W książce „Sztuka podstępu. Łamałem ludzi, nie hasła” (wydawnictwo Helion) udowadnia, że w świecie sieci i systemów poczucie bezpieczeństwa jest tylko iluzją. Bo na nic zakup najdroższych technologii zabezpieczeń, karty biometryczne, intensywne szkolenia personelu, restrykcyjna polityka informacyjna czy wreszcie wynajęcie agencji ochrony, skoro to i tak człowiek zawodzi. Tam, gdzie nie można znaleźć luk technicznych, zawsze skutecznie da się wykorzystać ludzkie słabości. Przedsiębiorcy i menedżerowie powinni mieć tego świadomość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy