Im głupiej, tym lepiej

Krzysztof Czabański
opublikowano: 22-01-2007, 00:00

Dobrym punktem wyjścia do oceny rynku radiowego w minionym roku i określania perspektyw na przyszłość może być prowokacyjna teza z „Ringu” Rafała Ziemkiewicza, wskazująca, że „radio komercyjne zniszczyło Radio”.

Po śmierci Andrzeja Woyciechowskiego, twórcy pierwszej ogólnopolskiej stacji komercyjnej — Radia Zet, zarówno ta stacja, jak i inne redagują swoje programy według zasady „im głupiej, tym lepiej”. Słowo zostało zredukowane do strzępków sensacyjnych informacji i anonsów różnego rodzaju konkursów, a większość czasu antenowego wypełnia muzyka z „szafy” ustawionej na „złote”, „łagodne” czy inaczej nazwane przeboje. I w tym sensie w przestrzeni fonicznej komercja zabiła tradycyjną funkcję radia — dyskretnego przyjaciela.

To, że do tego doszło, nie jest winą nadawców komercyjnych, którzy prowadzą przedsiębiorstwa z definicji nastawione na zysk, lecz nadawców publicznych, którzy usprawiedliwiając się brakiem regulacji poboru opłaty abonamentowej, włączyli się do wyścigu o pozyskiwanie reklamodawców.

Zmiany wprowadzone do oferty Programu Pierwszego i Trzeciego publicznego radia pokazały, że radiowe audytorium to nie tylko „łowcy nagród” i osoby potrzebujące dźwiękowego zgłuszenia, ale że znaczna część mieszkańców Polski oczekuje od radia publicznego mądrego partnerstwa.

Krzysztof Czabański

prezes Polskiego Radia

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Czabański

Polecane