Immoeast najlepszy na czas kryzysu

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 18-12-2008, 00:00

Kurs austriackiej spółki odrabia straty z ostatnich kilku tygodni. Analitycy są jednak ostrożni w ocenach perspektyw dewelopera.

Od kilkunastu sesji obroty akcjami dewelopera biją rekordy

Kurs austriackiej spółki odrabia straty z ostatnich kilku tygodni. Analitycy są jednak ostrożni w ocenach perspektyw dewelopera.

Jeszcze na początku września za akcję Immoeastu na giełdzie w Warszawie płacono 15,4 zł. Od tego momentu kurs dewelopera dramatycznie spadał, osiągając minimum 88 gr w połowie listopada. Szybko zaczął jednak odrabiać straty i — jak na razie —jest najlepszą giełdową inwestycją grudnia: stopa zwrotu przekroczyła 80 proc. Ten fakt może dziwić, bo Immoeast wciąż jest jeszcze "spółką z problemami". Na jego przecenę wpłynął nie tylko kryzys gospodarczy i awersja inwestorów do deweloperów, ale zamieszanie wewnątrz organizacji. Jej wieloletni szef, Karl Petrikovics, odszedł, pozostawiając za sobą niesmak podejrzeń o niegospodarność i szereg pytań o tajemnicze zniknięcie kilkuset milionów euro z ubiegłorocznej emisji akcji.

Oliwy do ognia dolał przed kilkoma tygodniami raport holenderskiego biura Kempen Co., które uznało, że papiery austriackiego dewelopera nie są nic warte (z zaleceniem "sprzedaj"). W spółce zaczęło się jednak coś dziać. Wymieniono władze, które opracowują program naprawczy. Jego założenia zaprezentowano sześciu głównym bankom, które kredytują Immoeast i jego spółkę matkę Immofinanz. Ten ruch — i wcześniejsza dramatyczna przecena — sprawiły zapewne, że Immoeast znalazł się na celowniku giełdowych graczy.

— Banki wstępnie wyraziły się pozytywnie o przedstawionym im programie naprawczym, ale z naszych informacji wynika, że dokument ma ponad 600 stron i zapewne zajmie trochę czasu, zanim instytucje zapoznają się z jego detalami — mówi Gernot Jany, analityk Erste Bank.

Erste Bank pracuje właśnie nad aktualizacją raportu o deweloperze — ostatnia dostępna rekomendacja, z końca września, zaleca akumulowanie akcji. Natomiast Kempen Co. podtrzymał właśnie rekomendację "sprzedaj". Nie udało nam się jednak uściślić, czy aktualna jest nadal cena docelowa "zero" — autorka raportu była nieosiągalna.

— Ostatnie mocne wzrosty kursu przy dużych obrotach to prawdopodobnie wynik gry inwestorów pod rynkowe oczekiwania, że banki nie dadzą Immoeastowi upaść, bo miałoby to negatywny wpływ na ich wyniki — komentuje przebieg sesji Gernot Jany.

Tymczasem austriacka gazeta "Der Standard" poinformowała wczoraj o kolejnych działaniach prokuratora w ramach śledztwa mającego wyjaśnić, czy poprzednie władze Immoeastu i Immofinanzu dopuściły się oszustwa i niewłaściwego wykorzystywania pieniędzy spółek. W związku z tym policja przeszukała właśnie austriackie biura KPMG i Deloitte Touche Tomatsu. Pierwsza z firm od lat jest audytorem Immoeastu i Immofinanzu, druga — Constantii Privatbank, która do niedawna zarządzała majątkiem tych spółek oraz Immofinanz Beteiligungs. Na obligacje tej fundacji Immoeast wydał — zdaniem "Der Standard" — około 900 mln EUR. Pieniądze mogły zostać wydane na zakup akcji dewelopera i jego spółki matki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Immoeast najlepszy na czas kryzysu