Impel zasłużył na dużą przecenę

Maciej Zbiejcik
13-07-2004, 00:00

Inwestorzy nie lubią, gdy ktoś wycofuje się z obietnic. Wczoraj boleśnie przekonały się o tym władze spółki Impel, która odwołała tegoroczne prognozy finansowe. Notowania lidera na rynku usług porządkowych spadły w trakcie sesji nawet o ponad 17 proc., do najniższego poziomu od debiutu. Osiem miesięcy po wejściu na giełdę akcje spółki kosztują 22 zł i są ponad 15 proc. tańsze niż w ofercie publicznej. Inwestorzy mają prawo czuć się oszukani, bo zarząd Impela jeszcze przed dwoma miesiącami publicznie deklarował gotowość realizacji tegorocznych prognoz.

Powodem poniedziałkowej przeceny był komunikat, który ukazał się po piątkowej sesji. Zarząd Impela zasygnalizował w nim, że wskutek zmian legislacyjnych związanych z akcesją do UE większość dotacji do zakładów pracy chronionej, jakie otrzymywała firma i jej spółki zależne, będzie w istotny sposób ograniczona. Giełdowa spółka w pierwotnym planie założyła uzyskanie w tym roku około 86 mln zł dotacji. Teraz okazuje się, że może dostać połowę mniej. Na razie władze Impela nie są w stanie podać precyzyjnych wyliczeń. Za to są już pewne, że nie zrealizują prognoz zysku (29 mln zł). Nieco lepiej wygląda sytuacja z przychodami (537 mln zł).

Wrocławska spółka zapowiedziała wdrożenie programu restrukturyzacyjnego. Ma on opierać się na rozwoju sprzedaży, redukcji kosztów, poprawie efektywności kontraktów oraz uniezależnieniu opłacalności kontraktów od dotacji. W grę wchodzą także zwolnienia. Niewykluczone, że obejmą 10 proc. z około 24 tys. załogi w której 8 tys. to niepełnosprawni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Impel zasłużył na dużą przecenę