Impexmetal połączy się z zależną perełką

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 22-02-2008, 00:00

Dzięki fuzji grupa Romana Karkosika zaoszczędzi przynajmniej kilka milionów złotych i poprawi strukturę zadłużenia.

Dzięki fuzji grupa Romana Karkosika zaoszczędzi przynajmniej kilka milionów złotych i poprawi strukturę zadłużenia.

Rada nadzorcza Impexmetalu dała zarządowi zielone światło: spółka może łączyć się z Aluminium Konin-Impexmetal (AKI) — walne w tej sprawie ma być zwołane niezwłocznie. Wcześniej planowano wprowadzenie najcenniejszego aktywa grupy na GPW. Tydzień temu pisaliśmy jednak, że nastąpiła zmiana planów.

— Mamy niepewną sytuację na giełdzie i stwierdziliśmy, że debiut AKI nie będzie optymalnym działaniem, biorąc pod uwagę budowę wartości spółki dla akcjonariuszy — mówi Piotr Szeliga, p.o. prezes Impexmetalu.

Tłumaczy, że ze względu na silną konkurencję uproszczona struktura umocni pozycję spółki. Wewnętrzna konsolidacja ma przynieść wymierne korzyści, polegające m.in. na redukcji kosztów, związanych z funkcjonowaniem dwóch niezależnych podmiotów.

— W tym roku spodziewamy się redukcji kosztów na poziomie kilku milionów złotych — mówi Piotr Szeliga.

Arkadiusz Krężel, przewodniczący rady nadzorczej Boryszewa, Impexmetalu i AKI, podkreśla, że istotny będzie również aspekt restrukturyzacji zadłużenia.

— Spodziewamy się, że banki będą bardziej przychylnie patrzeć na Impexmetal po połączeniu z AKI. Będziemy mieć lepszą pozycję negocjacyjną w kwestii zmiany struktury kredytowania — tłumaczy Piotr Szeliga.

Zdaniem p. o. prezesa, obecne zadłużenie grupy to blisko 700 mln zł, z czego tylko około 200 mln zł to tzw. pieniądz długi, a reszta — kredyty krótkoterminowe, czyli droższe.

— Chcemy odwrócić tę strukturę — mówi prezes.

Docelowo, na koniec roku, zadłużenie grupy ma spaść do 500 mln zł (z tego 350-400 mln zł ma być w kredytach długoterminowych). A co z wynikami?

— Myślę, że jesteśmy w stanie zapewnić w 2008 r. w Impexmetalu 20-procentowy wzrost skonsolidowanego zysku netto, przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej — deklaruje Piotr Szeliga.

Wyniki z 2007 r. poznamy 27 lutego.

Piotr Szeliga przyznaje, że bolączką Impexmetalu pozostaje restrukturyzowany Hutmen. Deklaruje jednak, że w ciągu dwóch lat spółka na podstawowej działalności ma zarabiać na czysto 30 mln zł rocznie. Dodatkowe zyski może osiągnąć, sprzedając np. cenną nieruchomość we Wrocławiu. Zarząd jednak studzi emocje.

— Nie będziemy się spieszyć. Pomyślimy o tym po ustaleniu planu zagospodarowania, co powinno nastąpić pod koniec roku — mówi Piotr Szeliga.

Tymczasem Boryszew nosił się z zamiarem sprzedaży pakietu w Impexmetalu. Czy to porządki w grupie pod nowego inwestora?

— Jest zainteresowanie, ale do rady nadzorczej (Boryszewa — przyp. red.) nie wpłynęły żadne formalne dokumenty, dotyczące ewentualnych rozmów — twierdzi Arkadiusz Krężel.

Giełdowym graczom spodobał się pomysł połączenia Impexmetalu z AKI. Akcje drożały wczoraj kilka procent.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane