Inaczej słuchamy i oglądamy niż kiedyś

MIM
opublikowano: 24-12-2007, 00:00

Gazety zmieniają się w multimedialne platformy, a wydawnictwa w dostawców treści do różnych mediów.

Gazety zmieniają się w multimedialne platformy, a wydawnictwa w dostawców treści do różnych mediów.

Zmiana sposobu korzystania z mediów już się dokonała. Ludzie oglądają telewizję, a jednocześnie kartkują prasę, wysyłają i odbierają SMS-y. Czytają gazety w internecie, słuchając przy tym radia albo surfują po sieci przez komórkę, odsłuchując podkasty z iPodów. Kombinacje mogą być coraz bardziej różnorodne. Mówiono o tym podczas konferencji „Rynek dzienników 2008”, zorganizowanej przez Optimum Media OMD.

To ważne zjawisko dla dziennikarzy, mediów i reklamodawców. Nie mogą oni już liczyć na wyłączność czasu i uwagi odbiorców. Dla jednych oznacza to konieczność zmiany konstrukcji przekazu, dla drugich — znalezienia nowych form reklamy.

Czytelnik — twórca

Gazety czeka rewolucja. Wydawcy z dostarczycieli zadrukowanych płacht papieru przekształcą się w dostawców treści do różnych mediów: od tradycyjnych, przez portale i serwisy interentowe, po telefony komórkowe.

Sam dziennik przeistacza się w multimedialną platformę. Odbiorca może kupić gazetę w kiosku albo przeczytać ją w internecie w formie e-wydania lub online. Gdy ma więcej czasu, może zerknąć na umieszczane w sieci materiały wideo lub odsłuchać teksty czytane przez lektora. Gdy chce tylko skróconych newsów, może włączyć taką opcję w komórce.

Zamiast, jak dotychczas, jednostronnie przekazywać treści od wydawcy do czytelnika, gazety będą przechodziły do dialogu z odbiorcami i wciągania ich w interakcję za pomocą takich narzędzi, jak blogi, fora dyskusyjne, różne angażujące akcje. Szczególnie ważne dla budowania lojalnego odbiorcy będą działania typu media experience, tworzące relacje emocjonalne.

Consumer Generated Content (CGC), czyli treści wytwarzane przez konsumenta, zrewolucjonizowały internet, wdarły się przebojem do reklamy i coraz wyraźniej przekształcają tradycyjne media, w tym prasę. Gazety oddają czytelnikom coraz więcej miejsca na łamach nie tylko, jak dotąd, na listy i gościnne teksty, ale wręcz namawiają do udziału w procesie tworzenia pisma: od podpowiadania pomysłów i tematów aż po współredagowanie.

Współodpowiedzialność

Kolejną młodość przeżywa dyżurne hasło każdego marketingowca: wyróżnij się lub zgiń. Ostra konkurencja zmusza gazety do skupienia się na unikatowej ofercie produktowej, zaoferowaniu tego, czego nie jest w stanie zaproponować konkurencja. Podkupują sobie dziennikarskie gwiazdy i prześcigają się w pojedynkach na autorytety.

Sposobem na wyróżnienie się, ale przede wszystkim na przyciągnięcie różnych grup czytelników i reklamodawców, są też dodatki tematyczne. Nie ma już chyba gazety bez codziennych dodatków, najczęściej w formie odrębnego grzbietu.

Zmiany dotkną też struktur wydawniczych. Zespoły dziennikarskie w redakcjach, dotąd zwykle podzielone na dostawców treści do sieci i wydań tradycyjnych, czeka fuzja. Wydawnictwa w ramach jednej organizacji będą firmować i wydawać wiele marek, a pracowników czeka poważna zmiana mentalności — odpowiedzialność za sprzedaż coraz bardziej z działów marketingu, sprzedaży i reklamy rozchodzi się na całą firmę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIM

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Media / Inaczej słuchamy i oglądamy niż kiedyś