Indeksy były zbyt słabe, by rosnąć

Radosław Żurek
opublikowano: 23-06-2006, 00:00

Wczorajsza sesja potwierdziła, że teraz wszystko zależy od sytuacji na amerykańskich parkietach. Pozostałe giełdy na świecie jedynie kopiują zachowanie indeksów w USA. Teraz amerykańskie wskaźniki muszą się zmierzyć z ważnymi — z punktu widzenia analizy technicznej — oporami. Ich pokonanie dawałoby szansę na kontynuację odreagowania.

Po środowych wzrostach w USA inwestorzy na całym świecie rzucili się do wzmożonych zakupów. Mocno rosły indeksy w Azji (NIKKEI +3,36 proc.), na sporym plusie rozpoczęły też rano notowania giełdy Eurolandu. Podobnie zachowywały się giełdy w naszym regionie. Tu wzrosty były znaczące. Najwięcej, bo niemal 3 proc., zyskiwał węgierski BUX.

Efektem tego optymizmu było bardzo wysokie otwarcie sesji w Warszawie. Indeks największych spółek osiągnął poziom 2681,96 pkt, co oznaczało wzrost o 1,9 proc. Inwestorzy sami nie byli chyba przekonani o trwałości tego ruchu, bowiem przy niskich obrotach indeksy stopniowo osuwały się w dół. WIG20 dno znalazł dopiero w okolicach 2650 pkt. Strona podażowa nie była zbyt aktywna w tej fazie sesji — nie wykorzystano otwarcia z luką w górę do sprzedaży większej liczby akcji. W tej sytuacji zaatakował popyt i kurs szybko wrócił w okolice otwarcia.

Wzrostom sprzyjała sytuacja na Węgrzech, gdzie indeks w tym okresie zyskiwał już ponad 4 proc. Niestety, nie udało się utrzymać tych poziomów. Nastąpiło ponowne osłabienie. Podaż szczególnie skupiła się na rynku akcji Biotonu. Sytuację niewiele zmieniła neutralna w swej wymowie publikacja danych dotyczących nowo zarejestrowanych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Przecena była na tyle duża, że sprowadziła indeks do poziomu 2620,90 pkt. Słaby początek sesji w Ameryce sprawił, że na finiszu sesji ceny spadały jeszcze gwałtowniej. Ostatecznie WIG20 na zakończenie sesji osiągnął wartość 2606,03 pkt, co oznaczało spadek o 1 proc.

Wynik wczorajszej sesji nie rozstrzyga wprawdzie o dalszych wzrostach. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że dzisiejsza sesja pokazała słabość indeksów GPW. To nie jest dobry sygnał na najbliższe dni. Jeżeli nałożą się na to czynniki zewnętrzne, to możemy powrócić do spadków.

Sesja była udana dla akcjonariuszy Boryszewa. Kurs spółki wzrósł o 7,7 proc. Mocno zachowywał się także PKN Orlen, zwyżkując o 1,51 proc., czemu sprzyjała rosnąca cena ropy naftowej. Dobrze spisywał się także TVN, który zakończył notowania o 1,7 proc. wyżej. Na przeciwległym biegunie znalazł się Bioton, który stracił ostatecznie 9,54 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Żurek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu