Czytasz dzięki

Indeksy GPW spadły mimo nowych rekordów na rynkach Europy Zachodniej

(Artur Szymański)
opublikowano: 10-08-2005, 17:05

Środowa sesja odbywała się pod dyktando wahań ceny akcji banku Pekao SA. Po niezbyt udanym otwarciu spowodowanym porannym spadkiem indeksu giełdy węgierskiej, WIG20 zdołał szybko odrobić straty i wyjść nad kreskę za sprawą olbrzymiego popytu na szybko drożejące walory drugiego pod względem wielkości giełdowego banku.

Środowa sesja odbywała się pod dyktando wahań ceny akcji banku Pekao SA. Po niezbyt udanym otwarciu spowodowanym porannym spadkiem indeksu giełdy węgierskiej, WIG20 zdołał szybko odrobić straty i wyjść nad kreskę za sprawą olbrzymiego popytu na szybko drożejące walory drugiego pod względem wielkości giełdowego banku.

Już pod koniec pierwszej godziny sesji wzrost kursu przekraczał 4 proc. Inwestorzy bez opamiętania kontynuowali zakupy z poprzedniego dnia po rekomendacji kupna z ceną docelową 195 zł wystawioną przez Merrill Lynch. Błyskawiczne tempo zwyżki nie rokowało jednak długiego utrzymania pozytywnej tendencji. I rzeczywiście, jeszcze przed półmetkiem notowań inwestorzy przystąpili do realizacji zysków.

Za osuwającym się kursem Pekao podążyły oczywiście giełdowe indeksy. Było to tym łatwiejsze, że ceny większości spółek spadały znacznie wcześniej z powodu mocno tracącego na wartości węgierskiego BUX-a. Tak naprawdę wzrost indeksów w pierwszej części notowań był możliwy wyłącznie dzięki Pekao. Gdyby nie ono WIG20 traciłby już wcześniej i na dodatek w większym stopniu.

Ostatecznie indeks największych spółek stracił 1,07 proc. kończąc dzień na poziomie 2248,62 pkt. BUX tymczasem zniżkował niemal dwukrotnie głębiej. Nastroje po takiej sesji mają prawo się pogorszyć, tym bardziej że negatywnej ocenie sesji przeciwstawić należy przyzwoite wzrosty, jakie notowały indeksy giełd zachodnioeuropejskich poprawiające trzyletnie rekordy.

Nie ma co jednak popadać w skrajności i mówić od razu o odwrocie spod szczytu. Trzeba poczekać na dalszy rozwój wypadków, szczególną uwagę zwracając na kształtowanie się obrotów. W środę handel na akcjach spółek tworzących WIG20 wyniósł 530 mln zł, czyli 35 mln zł więcej niż poprzedniego dnia, ale aż 174 mln zł przypada na akcje sesyjnej mega-gwiazdy. Na zamknięciu Pekao wydźwignęło się na zero z około 1-proc. straty notowanej w ostatniej godzinie.

Drugą spółką pod względem wartości zrealizowanych obrotów jest Lotos, handel przekroczył 107 mln zł. Z rąk do rąk przeszło niemal 1,6 mln akcji, czyli więcej niż podczas giełdowego debiutu na początku czerwca. Kurs po raz trzeci z kolei poprawił rekord notowań kończąc dzień na poziomie 33,9 zł. Gorszej passy nie przełamał PKN Orlen tracący drugi dzień z rzędu. Zadyszka dopadła też MOL-a, którego inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków po tym jak we wtorek kurs węgierskiej spółki ustanowił historyczne maksimum 359,5 zł.

Wysoką wartością obrotów 81 mln zł może się też pochwalić Bank BPH, który podrożał o 1,5 proc. W głównej jednak mierze jest to zasługą umówionej transakcji, której przedmiotem było 44 950 walorów, co wygenerowało jednorazowy obrót 54,7 mln zł. Spokojnie inwestorzy BRE Banku podeszli do informacji, że syndyk Pozmeatu wystąpił z pozwem o zwrot 100 mln zł rzekomo wyprowadzonych przez bank z Pozmeatu. Kurs utrzymał się nieco powyżej wczorajszego poziomu.

W gronie mniejszych spółek na pochwałę zasłużyła Jelfa, dla której środa była trzecim kolejnym dniem zwyżki. Tym razem zyskała 6,3 proc. Inwestorzy doceniają poprawę wyników jeleniogórskiej spółki farmaceutycznej. Przypomnijmy, że w II kwartale spółka zarobiła 12,7 mln zł wobec 4,6 mln zł zysku netto rok wcześniej. Wyraźnie zdrożał (+5,9 proc.) Instal-Lublin po zatwierdzeniu przez sąd propozycji układowych spółki. W górę o 3,4 proc. poszedł też Mostostal Zabrze po rozwiązaniu rezerwy na kwotę 20 mln zł. Zbigniew Opach, największy akcjonariusz spółki zrzekł się roszczeń do spornej wierzytelności wobec spółki. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane