Indeksy GPW ugrzęzły w konsolidacji

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 05-02-2008, 10:48

Na spokojnym rynku nikomu nie stała się krzywda. Otwarcie notowań było nieznacznie ujemne, ale wobec braku podaży przecena nie miała ciągu dalszego. Tak samo zachowała się  zdecydowana większość europejskich rynków. Widać wyraźnie, że osiągnięto chwilowy punkt równowagi i inwestorzy czekają teraz na nowe impulsy.

Jakiś świeży powiew z pewnością by się przydał, bo obecna aktywność rynku jest tragiczna. Obroty przekroczyły zaledwie 200 mln. zł, a zmiany kursów są raczej symboliczne. Wig20 znajduje się 0,7 proc. pod kreską. Najsilniejszą jego spółką jest Polnord, ale nie on ma największy wpływ na zachowanie wskaźnika blue chipów.  Zdecydowanie wyróżnia się branża paliwowa, czyli PKN oraz Lotos. Rosnący blisko 2 proc kurs akcji płockiej petrochemii stanowi solidne wsparcie dla indeksu. Bez niego byłoby znacznie gorzej – wszystkie pozostałe największe spółki są na minusie.

Wśród mniejszych spółek najwięcej traci HTL Strefa po obniżeniu  prognozy zysku za ub. rok z 20 do 4 mln. zł. Nic dziwnego, że spadek kursu jej akcji sięga 10 proc. Dobre wyniki opublikowały spółki z branży odzieżowej – LPP, Artman i Monnari. Dwie pierwsze z nich zyskują 2-3 proc.

Niewielkie obroty i pasywność inwestorów skazują dzisiaj indeksy GPW na kopiowanie rynków zagranicznych.  Tam z kolei jest dyskontowane każde drgnięcie amerykańskich kontraktów. Wystarczyło, aby kontrakty na DJI straciły w ostatnich minutach 20 pkt., a Dax już zszedł na dzienne minimum. Znacznie więcej dzieje się na rynku walutowym, gdzie trwa zwyżka dolara, a metale gwałtownie tanieją.

Dotyczy to także miedzi, która traci ok. 1 proc. Złoty nieco osłabł pod wpływem drożejącego dolara.

Dzisiejszy dzień jest ubogi w publikacje danych makroekonomicznych. Dopiero o godz. 16 zostanie podany w USA wskaźnik ISM  dla sfery usług. Będzie za to trwał festiwal przemówień członków Fed, którzy do czwartku kilkakrotnie zabiorą publicznie głos. Trudno spodziewać się istotnych bodźców do chwili rozpoczęcia notowań w USA, więc istnieje spore ryzyko, że dalsza część  sesji na GPW będzie równie bezbarwna jak dotychczasowa.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane