Indeksy GPW w dół, wróciły obawy o pandemię

  • PAP
opublikowano: 27-10-2021, 18:55

Przy panujących na europejskich giełdach słabszych nastrojach, na GPW wyraźnie przeważyły spadki, choć WIG20 zdołał obronić barierę 2.400 pkt. Początkowy mocny indeks sektora bankowego nie zdołał utrzymać porannych wzrostów, wywołanych wynikami Aliora i Santandera. Jak ocenił Sobiesław Kozłowski z Noble Securities, inwestorów wystraszył wysoki dzienny odczyt przypadków koronawirusa.

"Dzisiejsza sesja była bardzo ciekawa, głównie ze względu na pozytywne wyniki dwóch banków. Zaskoczeniem in minus był jednak odczyt stwierdzonej liczby przypadków koronawirusa. Można powiedzieć, że uświadomienie sobie tych czynników ryzyka przełożyło się na słabość niektórych spółek - np. CCC, a w niektórych na próbę odbicia - np. Mercator. Ta statystyka zmieniła pozycjonowanie inwestorów na spółki, które potencjalnie mogą skorzystać" - powiedział PAP Biznes dyrektor departamentu analiz i doradztwa Noble Securities, Sobiesław Kozłowski.

fot. TR
fot. TR

"Dynamiczne przyspieszenie liczby przypadków, możliwe przeciążenie służby zdrowia i lokalne obostrzenia są teraz nieoczekiwanym czynnikiem ryzyka. W obecnych warunkach makroekonomicznych i kłopotach z łańcuchami dostaw może to mieć przełożenie na perspektywy IV kw. i początek 2022 r. Jak do tej pory to chyba nie było uwzględniane w cenach. Ostatnio to banki przeważały słabość innych większych spółek. Pytanie, czy będą miały paliwo do utrzymania wzrostów" - zauważył.

W środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w Polsce stwierdzono w ciągu doby łącznie 8.361 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem.

"Wydaje się, że dzisiejsza sesja mogła być także przygotowaniem się na dłuższy weekend w trwającym sezonie wynikowym. To, co może być kluczowe w ujęciu globalnym to polityka monetarna Fed. Lokalnie inwestorzy zastanawiają się, czy rentowności 10-letnich SPW nie przekroczą 3 proc. Czekają na piątkowe dane o inflacji (GUS, godz. 10 - PAP), środowe RPP, które może okazać się game changerem" - wskazał Kozłowski.

"Walutowym sprawdzam może być wyjście USD/PLN powyżej 4.00" - dodał.

Krajowe indeksy traciły od początku środowych notowań, a WIG20 dwukrotnie testował wsparcie notując przejściowo poziom 2.390 pkt. Ostatecznie indeks dużych spółek obronił poziom 2.400 pkt., na zamknięciu stracił 0,84 proc. i wyniósł 2.404,82 pkt. WIG poszedł w dół o 0,72 proc. i osiągnął poziom 73.377,90 pkt., mWIG40 zniżkował o 0,58 proc. do 5.630,39 pkt., a sWIG80 spadł o 0,26 proc. do 21.327,78 pkt.

Na koniec dnia traciła zdecydowana większość giełd europejskich, w tym także niemiecki DAX - o 0,3 proc. w dół. W USA S&P 500 zmagał się z odniesieniem jednak Nasdaq rosnąc o 0,5 proc. zbliżał się do nowego rekordu.

Obroty na GPW, podobnie jak dzień wcześniej, przekroczyły 1 mld zł. Wyniosły 1,4 mld zł, z czego nieco ponad 1 mld zł przypadło na największe spółki.

W ujęciu sektorowym wzrosło 8 z 15 indeksów, w tym najmocniej leki - o 2,8 proc. - głównie ze względu na rosnący o 8 proc. Mabion. Media poszły w górę o 1,3 proc.

Traciło przede wszystkim górnictwo - w dół o 2,6 proc., a o blisko 2 proc. zniżkowały telekomy, producenci gier i budownictwo.

Na środowej sesji uwaga inwestorów skupiona była jednak na bankach, które odpowiadały za ok. 20 proc. obrotów. W ramach trwającego na GPW sezonu wynikowego kolejne spółki z branży publikują swoje wyniki, w większości przebijając oczekiwania analityków. Przed środową sesją swoje dane podały Santander i Alior. Zysk netto grupy Santandera w III kw. okazał się 18 proc. powyżej oczekiwań analityków, a zysk Aliora przewyższył oczekiwania o 14 proc.

"W trakcie sesji Alior rósł nawet o 5 proc., jednak zakończył ją na dużo mniejszym plusie. Wyniki jednego i drugiego banku bardzo mocne. Główne pytania na konferencjach dotyczyły wrażliwości wyniku odsetkowego na podwyżki stóp procentowych. Inwestorzy pewnie czekają teraz na szybki odczyt inflacji (piątek, godz. 10 - PAP), zastanawiają się, co zrobi RPP na środowym posiedzeniu, czy - do jakiego poziomu mogą rosnąć rentowności SPW" - powiedział Kozłowski.

W pierwszej godzinie handlu indeks sektora bankowego rósł o ponad 1 proc. zbliżając się do szczytu z 2018 r., jednak w trakcie sesji wzrosty stopniowo topniały. Ostatecznie indeks zamknął się 0,1 proc. na plusie.

Notowany w WIG20 Santander wzrósł o 1,3 proc. do 366,9 zł - najwyżej od dwóch lat. W mWIG40 mBank wzrósł o 3 proc. do 553 zł - najwyżej od 8 lat. Alior wzrósł o blisko 2 proc. do 57 zł (najwyżej od dwóch lat), choć w trakcie sesji rósł o 5 proc., najmocniej w indeksie. W sWIG80 BOŚ zyskał 3 proc.

W gronie spółek z WIG20 poza Santanderem tylko cztery zakończyły sesję na plusie. PGNiG poszło w górę o 0,1 proc., PGE - o 0,5 proc.

Nieco mocniej zyskało Allegro, choć początkowo kurs pogłębiał historyczne minimum. Notowania odbiły się od poziomu 45,5 zł i zyskały 1 proc. przy najwyższych obrotach na rynku (205 mln zł).

Po dwóch dniach spadków jeszcze mocniej odbił Mercator - poszedł w górę o blisko 8 proc. Kozłowski zwrócił uwagę, że być może krajowi inwestorzy liczą na to, że spółka skorzysta na rosnącej liczbie przypadków koronawirusa. Dodał, że patrząc na notowania globalnego lidera Top Glove (-2,2 proc.) wzrost Mercatora to raczej krótkoterminowy ewenement.

Z kolei najmocniej traciły górnicze JSW - w dół o 2,9 proc. i KGHM - spadek o 2,5 proc.

Wyraźnie w dół poszły także: CCC - o 2,7 proc., Cyfrowy Polsat - o 2,5 proc., oraz Dino i CD Projekt - po 2,2 proc.

W mWIG40 od rana najsłabszą spółką był Budimex, który podał wyniki za III kw. Na zamknięciu kurs poszedł w dół o 3,5 proc. do 259,5 zł i choć spadki nieco osłabły, to wystarczyło do wyznaczenia blisko rocznego minimum. Spółka podała, że jej zysk netto j.d. wyniósł w trzecim kwartale 101,1 mln zł, wobec 98,5 mln zł przed rokiem. Konsensus PAP Biznes zakładał, że zysk wyniesie 116,3 mln zł.

"Gdybym nie widział notowań Budimexu, to sądziłbym, że reakcja będzie raczej neutralna. Reakcja była jednak mocno negatywna. Być może inwestorzy realizowali zyski w obawie o presję na marże, o rosnące ceny surowców i robocizny" - skomentował Kozłowski.

Ostatecznie mocniej spadły: LiveChat Software - o 4,3 proc., Famur - o 5,1 proc. oraz Eurocash - o 4,6 proc., który pogłębił 12 letnie minimum do 10,4 zł.

Blisko 5 proc. traciły także notowania Kruka, któremu nie pomogła informacja o pozytywnej decyzji od dużego banku, dotyczącej zakupu portfela wierzytelności o wartości 1,27 mld zł.

Wzrostem o 8 proc. do 78,8 zł, przy obrotach przekraczających 30 mln zł, wyróżnił się Mabion. Choć kurs tracił w pierwszej części dnia, to wyraźnie odbił, gdy na rynek napłynęła informacja, że Novavax, złożył wniosek o dopuszczenie w Wielkiej Brytanii szczepionki, przy produkcji której współpracuje z Mabionem.

Na szerokim rynku do wzrostów powrócił Milkiland i przy 3 mln zł obrotów wzrósł o 24 proc. - najmocniej na GPW. Dzień wcześniej zanotował 10 proc. korektę po trzech dniach wzrostów po ponad 30 proc.

Z kolei Medicalgorithmics stracił 14 proc. po tym, jak na poprzedniej sesji wzrósł o blisko 50 proc. po informacji, że w spółkę zamierza zainwestować założyciel InPostu Rafał Brzoska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane