Indeksy GPW zignorowały wynik referendum

09-06-2003, 11:17

Entuzjazm, jaki towarzyszył politykom po ogłoszeniu pozytywnych wyników referendum akcesyjnego, nie znalazł żadnego odbicia w przebiegu poniedziałkowych notowań na GPW. Wręcz przeciwnie – warszawscy inwestorzy kompletnie zignorowali wynik głosowania, co przejawia się w niewielkim spadku indeksów i znikomych obrotach.

Wszystko wskazuje na to, że rynek giełdowy uwzględnił już zgodę na akcesję w cenach akcji, a dla graczy ważniejsze jest ryzyko polityczne, związane z debatą o finansach publicznych i pogłoskach o ewentualnych zmianach w rządzie. W maju napędzany optymistycznymi prognozami referendalnymi WIG 20 zyskał 7 proc., a w czerwcu wzrósł o dalsze 3 proc. Warszawska giełda rosła licząc na pozytywny wynik referendum, jednak do końca pod znakiem zapytania stała frekwencja. Mimo tego rynek nie zareagował na TAK dla Europy.

Powstaje więc pytanie, co może ożywić warszawski parkiet? Na pewno nie uczynią tego plany podatkowe ministra finansów, które zniechęcają ostatnich już inwestorów indywidualnych do inwestycji w akcje.

W najbliższych dniach uwagę rynku przyciągnie właśnie debata budżetowa, która rozpoczyna się już od poniedziałku. Kluczowe dla rynku będą sprawy związane z programem naprawy finansów, autorstwa wicepremiera Grzegorza Kołodki, który budzi wiele wątpliwości nawet wśród członków rządu. Ostrożność inwestorów jest też związana z kiepską kondycją rządu Leszka Millera, gdyż ten odkładał rozwiązanie wszelkich problemów do czasów poreferendalnych.

W poniedziałek niewielka przecena objęła prawie wszystkie blue chipy. Blisko 2 proc. potaniał Optimus, gdyż audytor zgłosił zastrzeżenia do sprawozdania rocznego spółki. W opublikowanym raporcie rocznym za 2002r. zaprezentowane wyniki są gorsze od prezentowanych wcześniej w raportach kwartalnych. Strata netto spółki w ubiegłym roku sięgnęła blisko 65 mln zł.

Nastroje inwestorów popsuła informacja o wezwaniu Michelin na akcje Stomilu Olsztyn, którego zamiarem jest skupienie reszty papierów i wycofanie olsztyńskiej spółki z publicznego obrotu. W ostatnich tygodniach Michelin przejął ponad 20 proc. akcji z rąk instytucji finansowych.

Nieciekawe wieści przekazał tez nowy kandydat na GPW. Co najmniej 4,5 mln koron (2,5 mln zł) odszkodowania domagają się od zmierzającego na giełdę Hoopa właściciele HoopDrink Svenska . Szwedzka firma domaga się odszkodowania z powodu złej nieterminowych dostaw i który jakoby naraził Szwedów na straty. Spółka uważa, że ten zarzut jest absurdalny.

PK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Indeksy GPW zignorowały wynik referendum