Indeksy na GPW ciągle poruszają się w rytm kursów TP SA i KGHM

Przemek Barankiewicz
23-05-2003, 17:35

Tylko początek piątkowej sesji dawał szanse na kontynuację wzrostów na GPW. Popyt szybko się jednak wyczerpał. Do zakupów zniechęcały spadki w Europie i zapowiadana przez niektórych analityków konieczność korekty. Końcówka sesji, której towarzyszyły relatywnie niskie obroty, znowu należała do optymistów. Indeksy przez cały dzień poruszały się w rytm kursów akcji TP SA i KGHM, które ostatnio rządzą rynkiem.

Te dwa blue chipy, trzymające indeks WIG20, dotarły do istotnych poziomów oporu. TP SA nie może zdecydowanie pokonać poziomu 14 zł. Sprzedaż akcji przez Cegielskiego tylko w niewielkim stopniu zmniejszyła „nawis” podażowy ze strony beneficjentów Skarbu Państwa. Warto zauważyć, że we czwartek kontrakty terminowe na akcje telekomu były tańsze niż sam kurs spółki. Korekta kursu operatora wydaje się więc bardzo prawdopodobna.

Wyjątkowo zmienny był w piątek kurs KGHM. W pierwszej połowie sesji notowaniom lubińskiej spółki sprzyjała silna miedź na światowych giełdach. Sygnałem do odwrotu stała się postawa związkowców. „Solidarność” w przyszłotygodniowym referendum może zdecydować o ogłoszeniu strajku, bo pracownicy chcą wpisania do układu płacowego corocznych podwyżek płac, a nie nagród jednorazowych proponowanych przez zarząd. Ten balast nie zniknie z konglomeratu dopóki faktyczną kontrolę nad nim będzie pełnił Skarb Państwa. Chyba, że wcześniej Stanisław Speczik, prezes KGHM, zorganizuje pracownikom wyjazdy motywacyjne po dotkniętej bezrobociem Polsce. W końcówce sesji papiery spółki zdołały powrócić „nad kreskę”.

W trakcie sesji stopniowo wzrasta zainteresowanie akcjami Pekao SA, który dzień wcześniej należał do najlepszych blue chipów. Rynek krótko przejmował się rezygnacją Igora Chalupca, postaci numer dwa w zarządzie tego banku. W sektorze bankowym pozytywnie wyróżnia się BPH PBK. Notowaniom spółki nie zaszkodziło obniżenie do „redukuj” rekomendacji z DI BRE. Analitycy biura nie podzielają entuzjazmu towarzyszącemu kwartalnym wynikom tej spółki. Ich zdaniem, BPH PBK nie zdoła utrzymać tak niskiego salda rezerw.

Kursy Orlenu i Prokomu odrabiały część ostatnich strat, ale czyniły to przy niewielkich obrotach. Wciąż widać wyraźne rozczarowanie rynku brakiem postępów w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Mniejsze szanse PKN na jej przejęcie całkowicie przyćmiły dobre wyniki I kwartału. Sprzedaż udziałów w NOM, która poprawi zysk brutto o 27,5 mln zł w II kwartale była spodziewana przez rynek. Równie oczekiwane było przejęcie czeskiego PVT przez Prokom.

Mocne były akcje Vistuli, która nadal ma dwa zarządy, oraz Mostostalu Zabrze. Śląskiej spółce budowlanej udało się oddalić wniosek o upadłość złożony przez DGI. To drugi taki przypadek, ale do wyjścia z finansowej zapaści pozostaje jeszcze daleka droga.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Indeksy na GPW ciągle poruszają się w rytm kursów TP SA i KGHM