Indeksy na GPW dawały sygnał sprzedaży

Piotr Kuczyński
13-10-2004, 00:00

Wczorajsza sesja w USA była dosyć ciekawa. „Dosyć” dlatego, że impuls, który wywołał zwrot indeksów (po wcześniejszy wyraźnym spadku), był oczywisty. Ceny ropy cały dzień rosły dochodząc w USA do 54,45 USD za baryłkę, ale od tego momentu zaczęła się realizacja zysków i cena spadła o dwa dolary. Od poniedziałku to nie był duży spadek, ale to wystarczyło, żeby zwiększyć popyt na akcje. Przeszkadzał w odbiciu sektor producentów półprzewodników. Raport i prognozy Philipsa nie ucieszyły inwestorów, a czekanie na wyniki kwartalne Intela też niepokoiło. Ciekawe jednak było to, że gorszy od poprzedniego kwartału zysk Merrill Lynch nie zniechęcił inwestorów (kurs rósł). Pomagał obozowi byków kwartalny raport Johnson & Johnson. Nic więcej się na rynku nie działo, danych makro nie było. Można powiedzieć, że inwestorzy po prostu czekają na falę raportów kwartalnych, debatę prezydencką i dane makro. Obraz techniczny rynku oczywiście nie uległ zmianie i nadal jest lekko negatywny.

A w Eurolandzie indeksy wczoraj nadal spadały. Dane makro były słabe, wyniki spółek niezadowalające, a ropa drożała. Spadki nabrały przyśpieszenia po otwarciu sesji w USA. Dzisiaj nie będzie danych makroekonomicznych. Już po naszej sesji opublikowany zostanie raport o tygodniowej zmianie amerykańskich zapasów ropy i paliw i to może bardzo wpłynąć na rynek ropy, a co za tym idzie również trochę na rynek akcji. Przed sesją w USA umiarkowany wpływ na rynki będą miały wyniki Asml i Apple. Możemy za to zobaczyć reakcję na wczorajsze wyniki kwartalne Intela i Yahoo! i to chyba będzie najważniejsze. Jeśli wczorajszy zwrot indeksów w USA uzyska wsparcie w wynikach podanych przez spółki po sesji, to dzisiaj europejskie indeksy (razem z naszym) będą rosły. Gdyby wczoraj po sesji niedźwiedzie wygrały, to można dzisiaj oczekiwać dalszego ciągu przeceny. Dzisiaj po sesji będzie miała miejsce debata Bush – Kerry, ale poprzednie dwie nie miały żadnego wpływu na rynki, więc pewnie i dzisiaj tak będzie. Z tym, że inwestorzy z pewnością doceniliby czyjeś wyraźne zwycięstwo. Rynki finansowe nie lubią niepewności. Ponieważ wydaje się, że obecnie John Kerry ma lekką przewagę, to jego wyraźna wygrana prawdopodobnie stawiałaby kropkę nad „i”. Mówi się nawet, że John Kerry nominowałby, po końcu kadencji Alana Greenspana, Roberta Rubina na szefa Fed, a to byłoby bardzo dobrze odebrane przesz rynki finansowe. Remis albo nieznaczna przegrana (ponieważ debaty są raczej teatrzykiem, a nie prawdziwymi dyskusjami, to prezydent Bush ma zawsze szansę na wygraną) Johna Kerry zwiększałaby niepewność na rynkach.

Na naszym rynku sytuacja była wczoraj podbramkowa, bo oscylatory krótkoterminowe były bliskie wygenerowania sygnału sprzedaży. Spadała cena miedzi i po zachowaniu KGHM widać było, co się stanie, jeśli na PKN i KGHM zagości dłuższa korekta. Nawet, jeśli kurs akcji KGHM ma nadal rosnąć (a nie jest to wykluczone, bo wybicie z „byczej” flagi ceny miedzi sugeruje, że może ona wzrosnąć jeszcze nawet o 35 proc.), to korekta się tym akcjom należy i niekoniecznie musi być jednodniowa. Od strony technicznej poniedziałkowy „ząbek” może być zakwalifikowany jako pseudo-odbicie prowadzące do dalszej przeceny. Wystarczył nieznaczny nacisk podaży, żeby rynek się posypał i został potwierdzony sygnał sprzedaży. Gdyby nie oferta PKO BP i zbliżająca się dyskusja o budżecie, to bym wariantu dalszych spadków nie rozważał. Wystarczy spojrzeć na węgierski BUX, żeby stwierdzić, że nasz region nadal jest modny wśród zagranicy. Jednak w naszej sytuacji korekta może się pogłębić, a prawie na pewno przeciągnąć w czasie. Zmieniłbym zdanie, gdyby rynek został zaatakowany, indeksy mocno wzrosły, a oscylator CCI powrócił nad linię „0”. Obawiam się, że w najbliższym czasie nam to nie grozi, co nie wyklucza odbić na kolejnych sesjach. Jednak dopiero końcówka oferty PKO BP pokaże prawdę o rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Indeksy na GPW dawały sygnał sprzedaży