Indeksy PMI mogą równie szybko odbić

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 24-04-2020, 11:04

Opublikowane w dniu wczorajszym katastrofalne dane PMI, które dały wyraz nieobserwowanej dotąd zapaści gospodarczej nie spowodowały większego trzęsienia ziemi na rynkach finansowych.

Choć trudno wcześniej było wyobrazić sobie wskaźniki koniunktury na poziomie 10 pkt., w czasach kryzysu finansowego sprzed 12 lat osunęły się do 30 pkt., podczas gdy neutralna wartość to 50 pkt., to jednak oczywistym jest, że zdecydowana większość ankietowanych firm odczuwa pogorszenie koniunktury wobec tej sprzed miesiąca, szczególnie w usługach. Jest to związane z zamrożeniem aktywności. Nie bez przyczyny uważane są one za najlepsze źródło informacji nt. aktywności gospodarczej. Równie szybko jednak jak nastąpiło załamanie może przyjść i powrót wskaźnika powyżej granicznej wartości 50 pkt. wraz z tym jak rozpocznie się odmrażanie gospodarek, a przedsiębiorcy będą odczuwali poprawę wobec sytuacji sprzed miesiąca. Z tego powodu publikacja samych wskaźników nie spowodowała większej wyprzedaży na rynku, który oczekuje teraz stopniowego odbudowywania aktywności. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że choć katastrofalne są również dane z USA, wskaźniki zarówno dla przemysłu jak i sektora usługowego wypadły słabiej od prognoz, to jednak lepiej niż w porównaniu do strefy euro. Indeks Composite będący średnią ważoną koniunktury w usługach oraz przemyśle spadł do historycznego minimum na poziomie 27.4 pkt. z 40.9 pkt. w marcu. Dla porównania analogiczny wskaźnik w strefie euro zanotował spadek do 13.5 pkt. z 29.7 pkt. przed miesiącem. Dane te potwierdzają, że mimo wszystko amerykańska gospodarka radzi sobie nieco lepiej z pandemią koronawirusa niż Europa, co jest argumentem na korzyść amerykańskiej waluty. Dziś w centrum uwagi znajdzie się odczyt niemieckiego instytutu Ifo, uważany za najlepsze źródło informacji nt. koniunktury u naszego zachodniego partnera handlowego.

W piątkowy poranek na rynkach przeważa pesymizm, generowany przez rozczarowanie związane z badaniami nad lekiem na koronawirusa oraz brakiem porozumienia państw Unii ws. pakietu pomocowego. Notowania kontraktu terminowego na S&P 500 pozostają poniżej 2800 pkt., a niemiecki Dax utrzymuje się powyżej 10000 pkt. Większość uczestników rynku w dalszym ciągu wyczekuje sygnałów uwalniania aktywności gospodarczej, co może spowodować, że maj będzie zwrotnym miesiącem jeśli chodzi o walkę z pandemią koronawirusa. Na rynku ropy naftowej lipcowy kontrakt na WTI stabilizuje się w okolicy 22 USD za baryłkę, a złoto zmierza na nowe szczyty dobijając już do 1730 USD za uncję.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane