Indeksy zmierzają do dna z sierpnia

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 18-12-2007, 07:43

To już trzecia spadkowa sesja z kolei. Analitycy obawiają się zejścia indeksów poniżej sierpniowych dołków.

Znowu zaczerwieniło się na światowych giełdach. W Europie większość rynków rozpoczęła przedświąteczny tydzień od ponad 1-procentowych spadków. Jeszcze bardziej w oczy raziły spadki na warszawskim parkiecie. WIG20 momentami tracił grubo ponad 2 proc. Wyraźnie spadały także inne indeksy. W rezultacie już na półmetku miesiąca podstawowe indeksy z warszawskiego parkietu oddały zysk wypracowany na początku grudnia, czyli podczas rajdu św. Mikołaja. Tempo spadków godne jest narciarskiego biegu zjazdowego. Bilans WIG20 z ostatnich pieciu sesji to -6,5 proc.

Inflacja ciąży

Nastroje na rynku są fatalne. Tym razem inwestorzy musieli przełknąć gorzką pigułkę w postaci niepokojących danych inflacyjnych. Najpierw dowiedzieli się o wyższej inflacji w strefie euro i na krajowym podwórku. Później wyższą inflacją zaskoczyli też Amerykanie. Wzrost wskaźników PPI o 7,2 proc. i CPI o 4,3 proc. r/r stawia dalsze obniżki stóp procentowych pod dużym znakiem zapytania. Dodatkowym czynnikiem pogarszającym nastroje była kolejna wypowiedź Alana Greenspana, w której mówi on o rosnącym niebezpieczeństwie recesji.

— Inwestorzy już nie wierzą w pomoc banków centralnych. Brakuje też innych czynników, które mogłyby poderwać giełdy. Dlatego teraz zagrożenie silnych spadków jest większe niż kiedykolwiek. Obawiam się, że istnieje duże niebezpieczeństwo przełamania sierpniowego dołka indeksu S&P — ostrzega Marcin Kiepas, analityk XTB.

Podobnie może być także na Polskim parkiecie. Indeksowi WIG20 do dołków z sierpnia brakuje już tylko niecałe 150 pkt.

— Niestety, może się tam znaleźć jeszcze w tym tygodniu — przyznaje Mirosław Saj, analityk DnB Nord.

Wczoraj WIG20 wykonał już pierwszy krok w tym kierunku, zbliżając się w okolice dna z listopadowej korekty.

Pocieszeniem dla inwestorów mogą być jedynie statystyki.

— Od 33 lat na amerykańskim parkiecie nie zdarzyło się, by zarówno listopad, jak i grudzień zamykały się na minusie. Można więc mieć nadzieję, że jeszcze po koniec roku uda się wyciągnąć indeksy na plus —mówi Piotr Kuczyński, analityk Xelion Doradcy Finansowi.

Gorący piątek

Bardzo gorąco powinno być w piątek. Wtedy wygasają kontrakty na WIG20. Inwestorzy nazywają to dniem trzech wiedźm (przypada w trzeci piątek marca, czerwca, września i grudnia). W ostatnich kwartałach, w związku z coraz większą aktywnością funduszy i arbitrażystów na rynku terminowym, to wydarzenie nabrało sporego znaczenia. W dniu wygasania kontraktów dochodzi do gwałtownych wahań indeksu WIG20.

— Także tym razem nie powinno obejść się bez spekulacyjnych wahań — twierdzi Mirosław Saj.

Pozostałe sesje na warszawskiej giełdzie powinny przebiegać pod dyktando ruchów na zagranicznych rynkach. Dlatego już jutro warto śledzić doniesienia z amerykańskiego rynku nieruchomości o inwestycjach mieszkaniowych i pozwoleniach na budowę. Według prognoz, tendencja spadkowa powinna się utrzymać. Oczekiwany jest spadek liczby nowych inwestycji z 1,23 mln w październiku do 1,18 mln w listopadzie. Jeśli chodzi o pozwolenia na budowę, to szacunki mówią o spadku o 20 tys., do 1,15 mln.

Maciej Zbiejcik, m.zbiejcik@pb.pl 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane