Infinity tańsze, choć bogatsze o pożyczkę

Karol Jedliński
opublikowano: 16-07-2010, 00:00

Drużyna Piotra Tymochowicza chce budować fundamenty firmy pieniędzmi ze sprzedaży jej akcji.

Założyciele spółki mogli sprzedać więcej akcji

Drużyna Piotra Tymochowicza chce budować fundamenty firmy pieniędzmi ze sprzedaży jej akcji.

Wczoraj napisaliśmy, że przez tydzień obecności Infinity na NewConnect (NC) jej główni akcjonariusze wzbogacili się o prawie 350 tys. zł. Sprzedali akcje, choć np. Piotr Tymochowicz, prezes spółki, deklarował, że tego nie zrobi. Drobni inwestorzy zaprotestowali, a sprawą zajęła się giełda, która nadzoruje spółki z NC. Lamenty inwestorów nie dziwią. Od kursu debiutu akcje spadły już o 50 proc. Jak tłumaczono sprzedaż akcji?

— To na podreperowanie finansów spółki — mówił Jan Brykczyński, członek rady nadzorczej Infinity i jeden z jej trzech głównych udziałowców.

Wczoraj więc spółka kierowana przez Piotra Tymochowicza poinformowała, że podpisała umowę o pożyczce. Dostanie na rok 600 tys. zł, z oprocentowaniem 5 proc. Kim są pożyczkodawcy? To członkowie rady nadzorczej spółki i członek jej zarządu, a więc zapewne trio jej głównych akcjonariuszy. Łatwo policzyć, że z obecnych informacji wynika, że Piotr Tymochowicz i spółka przekazali Infinity około 250 tys. zł więcej, niż zarobili na akcjach spółki. Czy to oznacza, że w najbliższym czasie poznamy nowe informacje dotyczące transakcji założycieli Infinity na jej papierach?

— Więcej informacji będzie w kolejnych raportach. Najpierw powiemy jednak o tym rynkowi, a potem dziennikarzom — zastrzega Jan Brykczyński.

Dodaje, że jego zdaniem 600 tys. zł to kwota, która daje spółce solidne fundamenty finansowe na najbliższy czas. Zdaniem Grzegorza Zalewskiego, eksperta DM BOŚ, operacja pożyczki przeprowadzona w ten sposób to ewenement na NC i GPW.

— To wygląda na przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni, i to przy jednoczesnym ich gubieniu, bo przecież trzeba zapłacić podatki. A koniec końców, pożyczkodawcy kontrolują spółkę, więc w każdej chwili dysponują tymi 600 tys. zł. W najgorszym razie kwota, powiększona o 30 tys. zł odsetek, za rok będzie na kontach założycieli spółki — uważa Grzegorz Zalewski.

Pożyczka nie przekonała drobnych inwestorów. Akcje Infinity zniżkowały wczoraj o ponad 10 proc. Jedną akcję wyceniono na 0,57 zł. Kto sprzedaje papiery?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy