Inflacja jednak problemem dla europejskich decydentów?

  • Marek Rogalski
29-04-2014, 17:28

Po publikacji danych o inflacji konsumenckiej z głównych landów, przyszedł moment na publikację zbiorczych danych dla całych Niemiec, które poznaliśmy o godz. 14:00.

Okazało się, że według wstępnych danych wskaźnik HICP wzrósł w kwietniu o 1,1 proc. r/r – to lepiej, niż marcowe 0,9 proc. r/r, ale wyraźnie poniżej szacowanych 1,3 proc. r/r. Bardziej niepokoi jednak spadek o 0,3 proc. m/m w ujęciu miesięcznym, co potwierdzałoby utrwalanie się negatywnej tendencji w kolejnych miesiącach i tym samym zwiększało prawdopodobieństwo podjęcia zapowiadanych przez ECB niestandardowych działań już na czerwcowym posiedzeniu (chociaż rynek może zacząć grać też na maj). Tym samym okazuje się, że to, że Mario Draghi miał wczoraj powiedzieć niemieckim politykom, że z QE nie będzie pośpiechu, wcale nie musi okazać się prawdą. Liczy się przecież elastyczność w odpowiedzi na zmieniającą się rzeczywistość w danych makro…
Czy, zatem EUR/USD rozpoczyna właśnie większy ruch w dół? Nie można tego wykluczyć, chociaż oczywiście zadecydują o tym jutrzejsze szacunkowe dane HICP dla całego Eurolandu. Jednak już teraz wiadomo, że na pobicie 0,8 proc. r/r nie ma szans, a większe jest ryzyko niespodzianki w postaci odczytu rzędu 0,7 proc. r/r, wobec 0,5 proc. r/r w marcu. Gorzej, jeżeli dane wyniosą 0,6 proc. r/r, co mogłoby już przynieść gwałtowne załamanie się euro i grę inwestorów na to, że ECB zdecyduje się na QE już 8 maja.
Na wykresie EUR/USD widać, że luka z 13 kwietnia nie została ostatecznie domknięta (nie było wzrostu do 1,3882), a po publikacji niemieckiej inflacji spadliśmy poniżej wsparć 1,3840-55. To teraz będzie mocny opór, który ograniczy ewentualne odbicie w najbliższych godzinach. Ewentualne, bo rynek powinien już teraz zacząć pozycjonować się na większą przecenę. Wsparcia to okolice 1,3810, 1,3810 i 1,3785. Jednak znacznie silniejsza jest dopiero strefa 1,3760-70, która może zostać „sprawdzona” już jutro po odczycie danych HICP o godz. 11:00.

 
Wykres dzienny EUR/USD

Dane z USA nie były dzisiaj szczególnym wsparciem dla dolara, co widać było zwłaszcza po zachowaniu się USD/JPY, który spadł po publikacji rozczarowującego indeksu zaufania konsumentów Conference Board – w kwietniu wyniósł 82,3 pkt., chociaż dane za marzec zostały zrewidowane w górę do 83,9 pkt. z 82,3 pkt. Najbardziej interesujące było jednak dzisiaj zachowanie się dolara kanadyjskiego, który zaczął wyraźnie zyskiwać. Na rynku spekuluje się, że inwestorzy zaczęli pokrywać krótkie pozycje w CAD przed zaplanowanym na dzisiejszy wieczór (godz. 21:30) wystąpieniem szefa Banku Kanady przed Komisją Finansów parlamentu, a także jutrzejszymi comiesięcznymi danymi nt. dynamiki PKB. Czyżby Stephen Poloz miał stać się bardziej pragmatyczny, niż jak to bywał w ostatnim czasie – „gołębi”? Niewykluczone. Tymczasem na USD/CAD mamy właśnie zakończenie kwietniowej korekty rozpoczętych 20 marca spadków.  Jeżeli nie uda się powrócić powyżej okolic 1,0980, to zniżka będzie kontynuowana. Jej celem mogą stać sie minima z 9-10 kwietnia na 1,0856-66.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inflacja jednak problemem dla europejskich decydentów?