Informacje da się zapisać poza firmą

Marcin Złoch
opublikowano: 05-04-2006, 00:00

Archiwizacja i backup nie muszą odbywać się w siedzibie firmy. Mogą zostać oddane pod opiekę wyspecjalizowanego podmiotu.

Za korzystaniem z outsourcingu przy tworzeniu kopii bezpieczeństwa przemawiają wysokie koszty utrzymywania systemów backupu we własnych strukturach. Jednak zawsze pierwsza linia backupu oraz podstawowe archiwum muszą być utworzone w firmie.

— Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że do przesyłania backupów na zewnątrz nie potrzeba już wcale takich dużych przepustowości, jak by się wydawało. Istnieje wiele sposobów nawet kilkudziesięciokrotnie zmniejszających zapotrzebowanie na pasmo. Można pierwszy pełny backup wykonać lokalnie i fizycznie przewieźć do lokalizacji zapasowej np. usługodawcy, a potem przesyłać zawsze tylko zmiany. Po drugiej stronie co jakiś czas można tworzyć syntetyczne pełne kopie zapasowe na podstawie pierwszej pełnej kopii — wyjaśnia Marcin Gosiewski, prezes firmy Big Vent.

Samodzielni

Przemysław Budnicki z IBM Poland uważa, że efektywność procesu nie jest obecnie najważniejszym czynnikiem podczas podejmowania decyzji o wyborze wykorzystywania modelu outsourcingu backupu i archiwizacji danych.

— Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteśmy skłonni oddać najbardziej krytyczne dane w opiekę firmie trzeciej. Taką decyzję dużo łatwiej jest podjąć, gdy przedsiębiorstwo już korzysta z outsourcingu w innym zakresie, np. zarządzania infrastrukturą IT, listy płac czy systemu ERP — twierdzi Przemysław Budnicki.

Wtedy rozpatruje się dodatkowe aspekty outsourcingu backupu, takie jak niezawodność łącz, które pozwolą na przesłanie danych w przypadku awarii, jakość i dostępność wsparcia, kontrolę procesu. W tym miejscu z pomocą firmom chcącym zdalnie archiwizować dane przychodzi technologia. Istnieją urządzenia zarówno do polepszania jakości i wydajności połączeń ze zdalnymi napędami taśmowymi, jak i urządzenia do tak zwanej globalnej kompresji danych. Dane spływające do backupu są dzielone na paczki po kilkaset bajtów i po stronie lokalnej jest przeszukiwany cały system backupowy, wszystkie historyczne backupy, by sprawdzić czy gdziekolwiek już taki ciąg bajtów nie wystąpił. Jeżeli tak — przez sieć przesyłany jest tylko wskaźnik. Zdalny system backupowy zastępuje wskaźniki rzeczywistymi danymi.

— Osiągane są dzięki temu kompresje rzędu 20:1, a rekordowe wyniki sięgają 100:1. Urządzenia tego typu kosztują już nawet kilka tysięcy dolarów — informuje Marcin Gosiewski.

Uwaga, uwaga!

Outsourcingu w dziedzinie archiwizacji i backupu dotyczą wszelkie prawdy odnoszące się do outsourcingu ogólnie. W szczególności sytuacji, kiedy outsourcing nie ma sensu. Przede wszystkim wtedy, kiedy firma zewnętrzna nie łączy usługi dla danego klienta z identyczną dla wielu różnych firm. Oznacza to brak synergii kosztowej i brak mnożenia doświadczeń.

— Przestrzegam przed sytuacjami, kiedy firma zewnętrzna jest dużym producentem sprzętu. Outsourcing służy wtedy uzależnieniu od produktów tego producenta i firma zamiast zyskać elastyczność, staje się zakładnikiem firmy outsourcingowej — twierdzi Marcin Gosiewski.

Okiem eNERGETYKA

Archiwizacja na zlecenie

Można wyodrębnić kilka modeli outsourcingowych, w których realizowany jest proces back- upu i archiwizacji danych. Pierwszy to hosting systemów komputerowych/zarządzanie infrastrukturą IT. Często out-sourcer, świadcząc usługi hostingu, oferuje w pakiecie usługi związane z tworzeniem kopii zapasowych. Drugi model to usługi odtwarzania awaryjnego systemów komputerowych. Jest to usługa świadczona dla klientów, którzy chcą mieć pewność odzyskania danych nawet w przypadku katastrofy naturalnej bądź awarii. W takim przypadku outsourcer przejmuje odpowiedzialność za utrzymanie regularnego procesu kopiowania danych do infrastruktury ulokowanej w ośrodku zapasowym,

a także za utrzymywanie infrastruktury. Trzecim rodzajem są specjalizowane usługi oferowane najczęściej w przypadku dużej ilości archiwizowanych danych. Mogą to być przypadki digitalizacji mediów, archiwów cyfrowych, masowego skanowania dokumentów itp.

Łukasz Dutkiewicz, dyrektor ds. nowego biznesu w dziale outsourcingu Hewlett-Packard Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu