ING BŚ: popyt na pracę pozostaje mocny

  • PAP
opublikowano: 20-10-2022, 11:48
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Popyt na pracę pozostaje mocny - ocenili czwartkowe dane GUS o zatrudnieniu ekonomiści ING Banku Śląskiego. Sytuacja na rynku pracy jest napięta, a wysoki wzrost płacy minimalnej od początku 2023 r. prawdopodobnie przełoży się na całą falę podwyżek - dodali.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w czwartek, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2022 r. wyniosło 6 tys. 687,81 zł, co oznacza wzrost o 14,5 proc. rdr. Zatrudnienie w tym sektorze rdr wzrosło o 2,3 proc.

Ekonomiści ING BŚ zwrócili uwagę na silny wzrost wynagrodzeń we wrześniu, który - jak zaznaczyli - był wyraźnie wyższy od tzw. rynkowego konsensusu (13,1 proc. r/r) i wyższy niż wynik z sierpnia (12,7 proc. r/r).

"GUS nie podał jeszcze szczegółów, ale można spodziewać się, że podobnie jak w poprzednich miesiącach wzrost zatrudnienia występuje głównie w usługach (handel detaliczny, zakwaterowanie i gastronomia). Tam też najprawdopodobniej znalazła zatrudnienie duża część uchodźców z Ukrainy, która przynajmniej częściowo nie pojawia się w statystykach (nie są zatrudnieni na standardową umowę o pracę)" - zwrócono uwagę w komentarzu.

Wskazano, że według ministerialnych danych w Polsce zalazło już pracę ponad 400 tys. uchodźców przybyłych od rozpoczęcia rosyjskiej agresji. "Pokazuje to, że popyt na pracę pozostaje mocny" - ocenili ekonomiści ING BŚ.

Ich zdaniem sytuacja na rynku pracy pozostaje napięta. Jak przypomnieli, badania ankietowe NBP wskazują, że chociaż odsetek firm planujących podwyżki płac w horyzoncie kolejnych trzech miesięcy nieznacznie spadł w porównaniu z poprzednim kwartałem, to nadal znajduje się na bardzo wysokim poziomie. Firmy deklarowały również, że wzrost wynagrodzeń będzie bardzo szeroki i dotyczy ponad połowy pracowników.

"Inne badania wskazują też, że skraca się okres poszukiwania zatrudnienia. Oznacza to, że wysoki wzrost płacy minimalnej od początku 2023 r. prawdopodobnie przełoży się na całą falę podwyżek, utrzymując dwucyfrowy wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw przez większą część przyszłego roku. Naszym zdaniem wysoki wzrost płacy minimalnej to spirala płacowo-cenowa niezależnie od struktury rynku" - podsumowali analitycy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane