ING: następuje „japonizacja” Europy, ucieczka będzie trudna

opublikowano: 24-06-2019, 10:44

Anemiczne tempo wzrostu gospodarczego i cen w strefie euro prawdopodobnie oznacza, że doświadcza ona właśnie „japonizacji”, alarmują ekonomiści ING Groep.

W opublikowanym w poniedziałek raporcie ING wskazuje na szereg podobieństw między obecną sytuacją gospodarczą eurolandu, a sytuacją gospodarki Japonii w latach 90. ubiegłego wieku. To m.in. wzrost długu publicznego, rosnące „złe długi” banków, starzejące się społeczeństwo i zdecydowane luzowanie polityki monetarnej. Ekonomiści Carsten Brzeski i Inga Fechner przypominają, że Japonia bardzo powoli wychodziła z okresu tzw. straconej dekady, co było spowodowane także wydarzeniami zewnętrznymi, m.in. azjatyckim kryzysem finansowym, czy pęknięciem bańki dotkomów. Ich zdaniem, podobny los może czekać także strefę euro gdzie w ubiegłym roku szykowano się do kończenia działań stymulacyjnych, aby w obecnym znów do nich wracać w obliczu pogarszających się nastrojów i niemal rekordowo niskich oczekiwań inflacyjnych. 

- Bez silnego ożywienia trudno jest uciec od niskiego tempa wzrostu, niskiej inflacji i środowiska niskich stóp – napisali Brzeski i Fechner. – Gospodarcza poprawa szybko może się skończyć i polityka monetarna może nie dysponować dostateczną amunicją jeśli stopy procentowe utkną w pobliżu zera przez nadchodzące lata – dodali.

Analogiczna sytuacja jak w Japonii może oznaczać wzrost bilansu Europejskiego Banku Centralnego w nadchodzących latach i konieczność zastosowania pakietu fiskalnego znaczącej wielkości. Pojawia się również perspektywa wyższego wieku emerytalnego w celu ograniczenia kurczenia siły roboczej.

- Dla strefy euro najważniejszą lekcją może nie być podstawowa przyczyna japonizacji, ale desperackie próby wydostania się z niej – głosi raport ING. – Nie będzie dużo przestrzeni do obniżki stóp w nadchodzących latach – podkreślają jego autorzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy