ING: w IV kw. 2021 r. PKB Polski wzrósł o ok. 7,4 proc.

PAP
opublikowano: 21-01-2022, 11:30

PKB w IV kwartale 2021 r. wzrósł o ok. 7,44 proc. rok do roku, a całoroczny o 5,7 proc. rdr - szacują analitycy ING po piątkowych danych GUS o produkcji przemysłowej i budowlanej. Ich zdaniem silne pogorszenie dostaw i omikron nieco osłabią wzrost w I kwartale tego roku.

GUS poinformował, że produkcja przemysłowa w grudniu 2021 r. wzrosła o 16,7 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 2,9 proc. Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2021 r. wyniosło natomiast 6.644,39 zł, co oznacza wzrost o 11,2 proc. rdr.

Analitycy ING - Rafał Benecki, Piotr Popławski i Adam Antoniak w piątkowym komentarzu poinformowali, że kolejny wysoki wzrost produkcji 16,7 proc. rdr wobec 15,2 w listopadzie 2021 r. był m.in. dzięki poluzowaniu zakłóceń w dostawach. "Wciąż mocna produkcja energii - szok gazowy wspiera krajową produkcję prądu" - dodali.

Po danych o produkcji przemysłowej i budowlanej szacują oni PKB w IV kwartale ub.r. na około 7,44 proc. rok do roku i całoroczny za 2021 rok na poziomie 5,7 proc. rdr. Ich zdaniem silne pogorszenie dostaw i omikron nieco osłabią wzrost w I kwartale tego roku.

Analitycy zwrócili uwagę, że grudniowa produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 3,1 proc. rdr, czyli znacznie słabiej od wyniku z listopada (12,7 proc. rdr) oraz konsensusu (9,0 proc. rdr). Pogorszenie - jak wskazali - widoczne jest we wszystkich kategoriach, co sugeruje, że znaczenie mogły mieć efekty pogodowe, a także efekty bazy z 2020 (grudzień 2020 był bardzo mocny).

Jak podali, spadek dynamiki był najsilniejszy w przypadku budowy budynków (z 12,6 proc. do 1,7 proc. rdr). Ich zdaniem jest raczej zbyt wcześnie, aby można uznać to za efekty niższego popytu na nieruchomości np. ze względu na wyższe stopy procentowe. Dane z końcówki roku 2021 sugerują rekordowe poziomy rozpoczętych inwestycji oraz pozwoleń na budowę - dodali.

Analitycy ING podkreślili, że wzrost wynagrodzeń osiągnął w grudniu dwucyfrowe poziomy (11,2 proc. rdr), czemu sprzyjało m.in. przenoszenie wypłat premii i nagród rocznych z I kwartału br. na koniec 2021 r., aby dokonać ich przed wejściem w życie Polskiego Ładu. Przyznali jednocześnie, że rozczarowały ich dane o zatrudnieniu, które wzrosło o 0,5 proc. rdr wobec 0,7 proc. rdr w listopadzie. "Liczba etatów zmniejszyła się o ok. 2 tys. m/m, podczas gdy ostatnie lata przynosiły wzrost w ujęciu miesięcznym" - wskazali.

"Inflacja PPI wzrosła w grudniu do 14,2 proc. r/r z 13,6 proc. r/r w listopadzie. W ujęciu miesięcznym spadły ceny w górnictwie (niższe ceny miedzi i węgla), natomiast ceny towarów przemysłowych wzrosły o zaledwie 0,2 proc. m/m (najmniej od roku)" - poinformowali analitycy w komentarzu.

Ocenili przy tym, że ostatni miesiąc 2021 roku to dalszy silny wzrost cen w sekcji wytwarzania i zaopatrywania w energię, gaz, parę wodną i gorącą wodę (5,4 proc. miesiąc do miesiąca oraz 16,2 proc. rok do roku).

"Dane o PPI pokazują, że mamy do czynienia z jesienną falą wzrostów cen surowców, przed nami nowa fala przerzucania wyższych kosztów na CPI" - wskazali w komentarzu. Ocenili, że wysoka inflacja w Polsce to nie tylko zewnętrzne szoki cenowe, ale także zasługa ekspansywnej polityki gospodarczej ostatnich lat i boomu konsumpcyjnego.

Ich zdaniem "złożenie wysokiej presji inflacyjnej spowodowanej przez popyt wewnętrzny, ale także wysokiej inflacji zagranicą spowodował, że CPI w styczniu 2022 r. zbliży się do 10 proc., nawet jak zewnętrzne szoki przygasną inflacja w Polsce pozostanie wysoka". Dlatego - jak dodali - RPP będzie kontynuować podwyżki stóp do 4 proc. w tym i 4,5 proc. w 2023 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane