Inicjatywa dla Białegostoku za bezpłatną komunikacją miejską

PAP
31-08-2018, 16:34

Komitet wyborczy wyborców Inicjatywa dla Białegostoku opowiada się za bezpłatną komunikacją miejską dla tych osób, które płacą w mieście podatki oraz dla ich dzieci. Poinformowano o tym w piątek na konferencji prasowej w centrum przesiadkowym w Białymstoku.

Kandydatka tego komitetu na prezydenta miasta, socjolożka dr Katarzyna Sztop-Rutkowska, podkreśliła, że bezpłatna komunikacja miejska to jeden z głównych postulatów komitetu. Jak zauważyła komunikacja miejska to temat dotyczący wszystkich, którzy jeżdżą autobusami miejskimi, a większość mieszkańców z nich korzysta.

"Jesteśmy przekonani, że płacąc podatki w Białymstoku nie powinniśmy płacić podwójnie" - mówiła kandydatka. "Nie jest to pomysł, który jest pomysłem jakimś mega nowatorskim, dziwnym i wyjętym z kapelusza, dlatego że w Polsce w tej chwili już ok. 60 miast zaczyna korzystać z darmowej komunikacji lub będzie ją wprowadzać" - zaznaczyła Sztop-Rutkowska. Wskazała, że pomysł jest związany z tzw. kartą białostoczanina, czyli osoby, która płaci tu podatki i na jej podstawie miałaby dostęp do darmowej komunikacji.

Sztop-Rutkowska dodała, że propozycja jest "przemyślana, przedyskutowana, oparta o fakty i o dane", np. o przykład Tallina w Estonii. Justyna Rembiszewska zauważyła, że po wprowadzeniu darmowej komunikacji miejskiej liczba mieszkańców w Tallinie zwiększyła się z 415 do 440 tys. "Jednocześnie zapewnili oni wzrost wpływów z innych podatków w postaci 25 mln euro, co nie tylko pokryło koszt całego przedsięwzięcia, bo na darmowej komunikacji Tallin zyskuje prawie 13 mln euro każdego roku" - podkreśliła Rembiszewska.

Pytana o koszty tego pomysłu, jak miałoby wyglądać finansowanie bezpłatnej komunikacji w Białymstoku, Sztop-Rutkowska wskazała, że z dodatkowych podatków od nowych osób, które zechcą zamieszkać w mieście, z opłat za reklamy w autobusach, ze sprzedaży biletów, np. turystom, czy osobom, które w Białymstoku podatków nie płacą.

"Mówimy o tym, że jest to możliwe, można to zrobić w sposób racjonalny, można policzyć w ciągu roku na przykład o ile więcej osób z tej komunikacji korzysta, a również w dalszej perspektywie, tak jak w Tallinie, zobaczyć jak to się przekłada na ilość chociażby podatku, który jest płacony w Białymstoku" - powiedziała Katarzyna Sztop-Rutkowska.

Podkreślała także, że komunikacja miejska to "czystsze powietrze, mniejsze korki", ale też ułatwienia dla osób starszych, czy mających kłopoty z poruszaniem się.

Inicjatywa dla Białegostoku chce także, by sieć przystanków i rozkłady jazdy były oparte o informacje na podstaw

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Inicjatywa dla Białegostoku za bezpłatną komunikacją miejską