Innowacyjna przedsiębiorczość potrzebuje kapitału i zrozumienia

  • Materiał partnera
opublikowano: 16-05-2019, 09:33

W Stanach Zjednoczonych 30 proc. kapitału we wszelkiego rodzaju funduszach wspierających rozwój start-upów stanowi nadal kapitał publiczny, w Wielkiej Brytanii to aż 40 proc., a w Niemczech — 37 proc. Jeśli wziąć pod uwagę, że kraje te należą do najbardziej innowacyjnych rynków na świecie, to łatwo dostrzec, jak bardzo kapitał publiczny jest potrzebny do wspierania młodych firm i jak skutecznie może zmobilizować kapitał prywatny do inwestycji — twierdzili zgodnie uczestnicy debaty „Polska scena startupowa” podczas kongresu EKG w Katowicach. W Polsce instytucjami wspierającymi młode, innowacyjne firmy kapitałem publicznym na każdym etapie ich rozwoju są przede wszystkim Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Polski Fundusz Rozwoju. Przeznaczają one pieniądze m.in. na współtworzenie, razem z inwestorami komercyjnymi, wszelkiego typu funduszy — od seed po private equity i venture capital. Ich zadaniem jest lokowanie pieniędzy w rozwój najbardziej perspektywicznych projektów. Przedsiębiorstwa, zarówno prywatne, jak i państwowe, przyznają, że trudniej byłoby im zdecydować się na tego typu działania, gdyby środki pochodziły wyłącznie z ich zysku.

Publiczna motywacja
— Dużo zawdzięczamy instytucjom rządowym, m.in. PARP. Gdyby nie skusiły nas możliwością wspólnego wspierania start-upów i korzystania przy tym z usług wyselekcjonowanych przez nie akceleratorów, to mielibyśmy dużo mniejszą motywację do rozwoju współpracy z młodymi firmami — mówiła Joanna Podgórska, dyrektor Departamentu Innowacji i Rozwoju Biznesu PGNiG. Sama spółka prowadzi inkubator dla start-upów z branży oli&gas. — Młode firmy są zainteresowane współpracą z naszą grupą kapitałową, bo dajemy im dostęp do specjalistycznej wiedzy i infrastruktury. Wejście w kooperację z nami pozwala start- -upom sprawdzić w praktyce nietuzinkowe rozwiązania, i to w bardzo wyjątkowym miejscu, firmie strategicznej dla polskiej gospodarki. Z kolei dzięki współ- pracy ze start-upami PGNiG zmienia myślenie o innowacjach i częściej sięga po zewnętrzne rozwiązania, działając w formule otwartych innowacji. Dzięki temu PGNiG jest bardziej innowacyjne i kreatywne — dodała Joanna Podgórska. Przyznała, że to dzięki m.in. młodym firmom PGNiG stworzyło kilka lat temu dedykowany departament innowacji. Tylko w ubiegłym roku w grupie kapitałowej prowadzono 15 projektów biznesowych wspólnie ze start-upami. Również państwowy PKN Orlen zaczyna współpracę ze start-upami. — Uczestniczymy w dwóch programach akceleracyjnych organizowanych przez PARP. Tak jak PGNiG uważamy, że obecnie współpraca z młodymi, innowacyjnymi firmami to konieczność. Szukamy produktów, usług, nowych modeli biznesowych, ale także optymalizacji kosztowej — tłumaczyła Patrycja Panasiuk, dyrektor biura innowacji PKN Orlen.

Świadomość firm
Także przedsiębiorstwa prywatne nie wyobrażają sobie dziś rozwoju bez szukania innowacyjnych rozwiązań u start-upów. Dla jednych to szansa na implementację nowości u siebie, dla innych okazja do obiecujących inwestycji, często połączona z misją. — Bardzo angażujemy się we wspieranie start-upów i widzimy, że coraz więcej z nich chce wychodzić na arenę międzynarodową. Dlatego prowadzimy programy wspierające młode firmy na każdym etapie ich życia. Razem z PFR stworzyliśmy taki program, który pomaga młodym firmom organizować różnorodne grupy, w których współpracują eksperci o różnych kompetencjach — opowiadała Agnieszka HryniewiczBieniek, country director & head Google for Startups. Tomasz Misiak, prezydent rady nadzorczej Work Service, przedsiębiorca oraz inwestor, wspominał, jak 20 lat temu jego firma sama była start-upem i jak bardzo walczyła o to, by się rozwijać. — Dlatego inwestujemy w młode firmy. Musimy stworzyć dla nich dostęp do kapitału, i to na wielu etapach. Apelujemy do rządu, by zintensyfikował dzia- łania, bo jest wiele ciekawych pomysłów, które umrą, jeśli nie dostaną zastrzyku gotówki — mówił Tomasz Misiak. Aleksander Nawrat, zastępca dyrektora NCBR, przyznawał, że życzyłby sobie, by start-upy rozwijały się bez pieniędzy publicznych. — Jednak gdy popatrzymy na inne kraje — Izrael, który często dawany jest za przykład innowacyjności, czy USA, widzimy, że jest to niemożliwe. Z raportu „Startup Poland” wynika, że ponad połowa spółek nie zainwestowałaby w rozwój innowacyjnych pomysłów, gdyby nie środki publiczne — tłumaczył Aleksander Nawrat. Podkreślał jednak, że nawet jeśli start-up pozyskuje pieniądze publiczne, to gdy prywatny inwestor dostrzeże w nim jednorożca, nie ma powodu, aby samodzielnie go zasilił. Przeszkodą jest naturalna ostrożność inwestorów komercyjnych, którzy chcą maksymalnie ograniczyć ryzyko takich inwestycji. — Nas interesuje skuteczność i sukces. Chcemy, by z innowacji, w które inwestujemy, wynikały mierzalne efekty biznesowe — przyznawała Joanna Podgórska. Dodała, że PGNiG dostrzegło konieczność stworzenia pełnej oferty dla start-upów. — Zamierzamy nadal rozwijać nasz inkubator, ale chcemy także, by NCBR czy PARP, przygotowując programy wsparcia w nowej perspektywie finansowej, nie zapominały o nas i utrzymały ofertę angażującą w rozwój ekosystemu start- -upowego także duże firmy. Jak widać po pierwszych efektach programu ScaleUp — wszyscy skorzystali na włączeniu korporacji do programu. Czy sami chcemy inwestować? Tego nie wykluczamy, ale jeśli to nastąpi, to zrobimy to na naszych warunkach i będziemy do tego starannie przygotowani — podkreślała Joanna Podgórska. Zwróciła też uwagę, że zadaniem PGNiG nie jest inwestowanie w rozwój start-upów jako takich. Spółka koncentruje się na wyborze projektów, których realizacja da jej efekt synergii. — Jesteśmy zainteresowani rozwojem produktów wspólnie ze start-upami — dodała. Współpraca ze zweryfikowanymi przez PARP akceleratorami jest formą outsourcingu, dzięki któremu do rozwoju każdego ciekawego pomysłu nie trzeba budować osobnego zespołu w firmie. — To racjonalne podejście, jak najbardziej typowe dla biznesu — podkreślała Joanna Podgórska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu