INNVIGO: rolnictwo dziś jest cenione bardziej niż kiedyś

Partnerem publikacji jest Innvigo
opublikowano: 25-11-2022, 11:58
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

O tym, jak w krótkim czasie osiągnąć sukces, o przewadze konkurencyjnej oraz o innowacji rozmawiamy z Krzysztofem Golcem, prezesem zarządu Innvigo Sp. z o.o.

Oferujemy produkty, które pozwalają stworzyć kompletne, skuteczne i opłacalne dla producentów rolnych technologie ochrony najważniejszych upraw – mówi Krzysztof Golec, prezes spółki Innvigo.

Pomimo młodego wieku marka Innvigo w stosunkowo krótkim czasie osiągnęła sukces i zdobyła zaufanie klientów w segmencie środków ochrony roślin. W jaki sposób udało się tego dokonać?

Tak, Innvigo w ciągu zaledwie 7 lat od swojego powstania stało się firmą rozpoznawalną i jest w trójce liderów producentów środków ochrony roślin w Polsce. Bez wizji założycieli, zaangażowania w rozwój i swego rodzaju kredytu zaufania od wszystkich partnerów: dystrybutorów, handlowców i przede wszystkim użytkowników naszych środków – czyli rolników – ten sukces nie byłby możliwy. Przekonaliśmy ich do siebie nie tylko poprzez samą paletę oferowanych środków ochrony roślin, ale również poprzez profesjonalny serwis doradczy. Oferujemy produkty, które pozwalają stworzyć kompletne, skuteczne i opłacalne dla producentów rolnych technologie ochrony najważniejszych upraw.

Dlaczego Innvigo? Czym marka wyróżnia się na tle konkurencji?

Branża środków ochrony roślin w całej Europie jest bardzo konkurencyjna. Działają tutaj wszyscy gracze światowi oraz lokalni. Oferowane środki muszą być skuteczne; to jest z jednej strony oczywiste, ale nie wystarczy do sukcesu. Ważnym czynnikiem jest również cena i opłacalność stosowania. Tylko że wszystkie te argumenty muszą trafić do odbiorców i ich przekonać do wyboru. Zespoły doradców firm handlowych, z którymi współpracujemy, dział badań i rozwoju oraz doradcy Innvigo pracowały i pracują bezpośrednio z rolnikami, aby dostosowywać technologie do lokalnych warunków. Klienci zdali sobie sprawę, że rozwiązania Innvigo pozwalają na osiąganie takich samych albo lepszych efektów, niż przy tych wcześniej stosowanych, często droższych rozwiązaniach.

Innowacja to jeden z elementów sukcesu wielu firm. Jak definiuje się to pojęcie pod znakiem Innvigo i w jakim zakresie jest ona obecna w państwa projektach?

W branży produktów post-patentowych również jest miejsce na innowacje. Oferujemy środki w najbardziej efektywnych formulacjach, optymalizując w ten sposób wykorzystanie potencjału głównego składnika – substancji czynnej. Produkty wieloskładnikowe to kolejny etap w rozwoju naszej firmy. Ich wprowadzenie poprzedzają analizy oraz długi etap badań laboratoryjnych i polowych. Wspomnę tutaj tylko, że wprowadzony przez nas ostatnio Tudor 114 OD do zwalczania chwastów w kukurydzy został uznany za innowacyjny produkt roku w głosowaniu czytelników i internautów znanego branżowego magazynu i portalu FARMER. Tudor zagościł na polach w tym roku, a stosujący go rolnicy potwierdzili, że jest to świetne rozwiązanie.

Innvigo sprzedaje swoje produkty w 17 krajach. Ma własne, prężne organizacje w Czechach, Rumunii i w krajach bałtyckich, (Litwa, Łotwa i Estonia), współdziała także ściśle z firmami dystrybucyjnymi m.in. w takich krajach jak Słowacja, Węgry, Ukraina.

Jak kształtuje się obecnie pozycja marki w odniesieniu do rynku polskiego i zagranicznego?

W Polsce paleta naszych produktów jest bardzo szeroka i są one powszechnie stosowane, dzięki czemu Innvigo figuruje wśród trzech największych producentów środków ochrony roślin. Procesy rejestracyjne, co jest warunkiem niezbędnym przed wprowadzeniem środków ochrony roślin do obrotu, prowadzimy w wielu krajach na różnych kontynentach. Obecnie sprzedajemy w 17 krajach, ale ta ilość co roku się zwiększa. Mamy własne, prężne organizacje w Czechach, Rumunii i w krajach bałtyckich, (Litwa, Łotwa i Estonia), działamy ściśle z firmami dystrybucyjnymi m.in. w takich krajach jak Słowacja, Węgry, Ukraina. Tutaj oferta produktowa też się sukcesywnie powiększa i pozwala na wzrosty udziałów w rynkach, przez co Innvigo stał się ważnym, liczącym się dostawcą. Produktem, który sprzedajemy w największej liczbie krajów, jest FruitSmart – środek do przechowywania owoców i warzyw.

Który z rynków stanowi dla państwa największe wyzwanie?

Każdy z rynków ma swoją specyfikę i wszędzie działamy w bardzo konkurencyjnym środowisku. W mijającym roku poszerzyliśmy znacznie paletę produktów w Ukrainie. Wojna wymusiła korektę naszych planów, jednak udało się nam wraz z naszym partnerem w tamtym kraju utrzymać ciągłość dostaw, a poczynione przygotowania pozwolą w przyszłym roku na zwiększenie sprzedaży o nowe środki. W dłuższej perspektywie zakładamy powołanie tam własnej spółki.

Elastyczność to klucz do sukcesu. Jak to stwierdzenie działa w Innvigo?

Rzeczywiście, ta elastyczność jest dla nas ważna od samego początku. Nasze modele biznesowe w różnych krajach uwzględniają specyfikę danego rynku. Pracujemy nie tylko z dystrybutorami, ale również z użytkownikami naszych środków na poziomie gospodarstw. Nasze portfolio jest najlepszym przykładem elastyczności. Klientom oferujemy środki 1-składnikowe, pozwalające na elastyczne włączenie do technologii ochrony upraw. Wprowadziliśmy też wiele produktów wieloskładnikowych, kompletnych, takich jak np. Fundamentum, Kier, Metodus czy Tudor.

Szeroko pojęta jakość – kwestia oczywista i temat rzeka, ale: co może pan skrótowo powiedzieć o przywiązywaniu wagi do jakości w Innvigo?

Nie można marzyć o rozwoju firmy bez troski o jakość produktów. Producent rolny nie ma potrzeby zastosowania „czegokolwiek”. Efekty stosowanych środków ochrony roślin składają się na całościowy wynik wszystkiego, co rolnik robi przez cały sezon uprawy, stąd też jakość zarówno produktu, jak i serwisu oferowanego przez Innvigo i firm zaopatrujących w te środki jest niezmiernie istotna. Nasi doradcy to doskonali fachowcy, z których wiedzy korzystają nasi klienci. My również czerpiemy z tych kontaktów masę wspaniałej wiedzy, gdyż w zakresie produkcji rolniczej cały czas zachodzą olbrzymie zmiany będące wynikiem nie tylko zmieniającego się klimatu, ale również rozwoju technologii i ekonomii.

Kluczowym słowem w funkcjonowaniu spółki są relacje. Jak je budować?

Nie ma relacji firm bez relacji między ludźmi, stąd w logo firmy widnieje „better chemistry”, czyli lepsza chemia. To oznacza nie tylko dosłowne rozumienie produktów chemicznych, ale i w przenośni podkreśla ważność relacji z naszymi klientami, jak również relacji panujących w zespole. Otwartość, współpraca, wspólne dążenie do celów oraz sukcesy z tego wynikające – to wszystko jest niezmierne istotne dla utrzymania właściwych relacji.

Jakie plany rozwojowe na najbliższy czas?

Cele mamy bardzo ambitne i na pewno będziemy wprowadzać kolejne produkty. Liczymy na to, że w przyszłym sezonie zakończymy proces rejestracji i na rynek trafią kompletne herbicydy do ochrony zbóż ozimych. W fazie rozwoju są również kolejne fungicydy i insektycydy. Mimo różnych światowych zawirowań, rolnictwo pozostaje gałęzią strategiczną i chyba bardziej docenianą niż kiedyś. Wierzymy, że duża część żywności będzie wyprodukowana z pól chronionych naszymi rozwiązaniami.

Rozmawiał: Tomasz Popławski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane