Instal Rzeszów upadnie

Grzegorz Zięba
05-12-2003, 00:00

Zleceniodawcy nie zapłacili Instalowi, więc ten nie płaci podwykonawcom. Teraz zarząd próbuje ratować firmę przez kontrolowaną upadłość.

Andrzej Skarbek, szef Instalu Rzeszów, firmy specjalizującej się w budowie instalacji przemysłowych, złożył wniosek o ogłoszenie upadłości restrukturyzacyjnej.

— Liczę, że postępowanie upadłościowe uchroni spółkę przed roszczeniami, których nie jesteśmy w stanie spłacić — powiedział Andrzej Skarbek.

Długi firmy przekroczyły już 26 mln zł, a wartość księgowa majątku wynosi 15 mln zł. Przeterminowane należności sięgnęły 7 mln zł.

Prezes Instalu uważa, że do dramatycznej sytuacji firmy doprowadzili kontrahenci, którzy nie zapłacili za wykonane prace.

— Nasze należności przekraczają 31 mln zł — mówi prezes Skarbek.

Wśród głównych wierzycieli są m.in. niemiecka spółka Lurgi, Mostostal Zabrze i Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin.

Problemy Instalu Rzeszów wzbudziły zainteresowanie rzeszowskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

— Prowadzimy czynności sprawdzające — mówi Magdalena Kuliga-Skrzypek, rzecznik rzeszowskiej delegatury ABW.

Nie chciała jednak ujawniać szczegółów.

Głównym akcjonariuszem Instalu jest II NFI (47,96 proc.). Obroty spółki wyniosły w 2002 r. 94 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zięba

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Instal Rzeszów upadnie