Instytucja promocyjna powinna być elastyczna

Marcin Chomiuk
15-11-2007, 00:00

Wraz ze zmianą rządu ożyły nadzieje na rozwiązanie wielu problemów — na przykład wsparcia polskich przedsiębiorców za granicą. Dotychczas rząd koncentrował się głównie na sporach o podziały resortowych wpływów w mających powstać strukturach. Odchodząca ekipa przygotowała projekt ustawy o Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji (PAHI). Jej rozwiązania należy jednak ocenić krytycznie, ponieważ ustawa stworzyłaby administracyjną strukturę — tymczasem przedsiębiorcy potrzebują sprawnych doradców, a nie kolejnych urzędników. Opierając się na własnych doświadczeniach zawodowych oraz znajomości osiągnięć Niemiec i Wielkiej Brytanii w promocji eksportu, proponuję zmodyfikowanie planowanych rozwiązań.

Prace nad stworzeniem nowej instytucji rozpocząć należy od wyznaczenia jej priorytetów. Niemożliwe będzie stworzenie przez Polskę tak silnej struktury, jaką dysponują państwa o długoletnich tradycjach promocji zagranicznej. Dlatego z jednej strony proponuję skoncentrowanie się na krajach UE, w których nasi przedsiębiorcy są obecni, ale potrzebują pomocy. Z drugiej zaś uważam za konieczne podjęcie energicznej promocji na rynkach o dużych możliwościach rozwoju, takich jak Chiny, Indie, Malezja czy Kazachstan.

Nowa instytucja promocyjna powinna być samodzielna organizacyjnie, a część jej działalności musi mieć charakter komercyjny, aby nadążała za potrzebami rynku. Sieć oddziałów powoływanych na takich zasadach umożliwiałaby działalność blisko przedsiębiorców. Forma prawna oddziałów nie może być jednak narzucona odgórnie, lecz dostosowana do porządku prawnego kraju gospodarza. W jednym najlepiej sprawdzi się forma agencji państwowej, w innym izby gospodarczej, a jeszcze gdzie indziej spółka prawa handlowego. Zasady wynagradzania pracowników muszą mieć charakter motywacyjny, w powiązaniu z dochodami oddziałów.

Należy także unikać upolityczniania promocyjnej struktury, co nie udało się twórcom wspomnianego projektu ustawy. Jedną z gwarancji kompetencji osób zarządzających nową instytucją mógłby być konkurs, zamiast ministerialnych nominacji. Jeśli twórcy nowego projektu zdecydują się na wprowadzenie organu doradczego, to także nie powinni iść śladem poprzedników, którzy uznali że najlepszymi doradcami prezesa PAHI będą zasiadający w jej radzie przedstawiciele różnych ministerstw. Jeśli organ doradczy miałby spełniać swoje zadanie, w jego skład muszą wchodzić przedstawiciele eksporterów, przedsiębiorców, pracodawców i rzemiosła.

Nowa instytucja powinna być stworzona w sposób zapewniający maksymalną elastyczność jej działania. Zadań takich nigdy nie spełni sztywna, państwowo-urzędnicza struktura. Powierzenie tych zadań wydziałom ekonomiczno-handlowym polskich placówek dyplomatycznych się nie sprawdziło. Warto wyciągnąć z tego wnioski, a także czerpać z doświadczeń państw, które stworzyły sprawne systemy promocji eksportu i inwestycji za granicą.

Marcin Chomiuk

aplikant radcowski, prawnik w kancelarii Jara & Partners

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Chomiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Instytucja promocyjna powinna być elastyczna