Instytucje nie kupują, mogą tego pożałować

Anna Borys
21-11-2008, 00:00

Fundusze patrzą, jak indeksy nurkują. Na razie się wstrzymują z decyzjami. Oby nie ocknęły się za późno.

Fundusze patrzą, jak indeksy nurkują. Na razie się wstrzymują z decyzjami. Oby nie ocknęły się za późno.

W ostatnich dniach wyobraźnię inwestorów rozpaliły informacje, że instytucje zaczęły kupować. Pojawiło się ponad 10 komunikatów o zwiększeniu zaangażowania przez OFE i TFI w kapitale zakładowym krajowych firm. Aż 8 z nich dotyczyło Aviva Investors Poland, dawnego Commercial Union IM. To nie przypadek.

— W związku z przeniesieniem części aktywów ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych CU Życie do utworzonego niedawno przez CU TFI specjalistycznego funduszu inwestycyjnego, byliśmy zobligowani, by przesłać do kilkunastu spółek komunikaty informujące, że fundusze inwestycyjne CU TFI mają ponad 5 proc. głosów na WZA tych spółek — wyjaśnia Bohdan Białorucki rzecznik prasowy grupy Commercial Union Polska.

W praktyce oznacza to, że na rynku nie dokonano żadnej transakcji. Mimo to kursy niektórych spółek poszybowały w górę. Między innymi dlatego, że spółki nie zaznaczyły w komunikatach, że to tylko formalne zmiany. Tym samym nie stoi za nimi realna transakcja. Fałszywy alarm? A może pierwsza jaskółka?

Polsat idzie pod prąd

Niektórzy na inwestycjach w akcje zarabiają i to całkiem nieźle. Okazuje się, że Polsat OFE, który ma portfel wypełniony akcjami po ustawowe brzegi, ma dość dobre wyniki, jak na ciężkie czasy. W prawdzie w październiku wypracował stopę zwrotu -9,44 proc., czyli najsłabszą w gronie otwartych funduszy emerytalnych, ale wypadł tylko o 3 pkt proc. słabiej od najlepszego OFE w tym okresie. Warto pamiętać, że październik był najgorszym miesiącem na warszawskiej giełdzie od ponad 10 lat. Biorąc pod uwagę poprzednie miesiące, Polsat OFE plasował się w rynkowej czołówce. Wniosek? Blisko 40-procentowe zaangażowanie w akcje nie oznacza katastrofy dla funduszu.

— Inwestorzy, którzy wstrzymują się z kupnem akcji, ponoszą wysokie ryzyko utraconych korzyści — tłumaczy Wojciech Olszewski, zarządzający portfelem OFE Polsat.

Nie wszyscy zgadzają się z taką strategią. Większość otwartych funduszy inwestycyjnych ma bardzo niskie zaangażowanie w akcje. Należy do nich rekordzista PTE Allianz, który tylko 19 proc. aktywów ma na giełdzie. Nie uchroniło go to przed stratami rzędu 6,64 proc. w ostatnim miesiącu.

— W październiku wszystko spadało, zarówno akcje, jak i obligacje. Nawet jak ma się mało spółek w portfelu, to przy silnej przecenie też się traci. Wyniki pogorszyła wyprzedaż na rynku obligacji skarbowych — mówi Grzegorz Zubrzycki, główny analityk PTE Allianz.

Większość OFE uważa, że to jeszcze nie jest najlepszy moment na zakupy, choć ceny niektórych spółek stały się atrakcyjne.

Reszta robi swoje

Mało, kto potrafi złapać dołek. Jest jednak sposób, by nie czekać na dno. Trzeba kupować systematycznie, gdy jest tanio. Zasada ta szczególnie dobrze działa w przypadku inwestycji długoterminowych. Właśnie do takich należą OFE czy TFI. Jednak historia pokazuje, że gdy jest tanio, otwarte fundusze emerytalne mają mało akcji, a gdy jest drogo, są obkupione. Najlepiej dla klientów OFE byłoby, gdy- by ta bessa nie potwierdziła reguły.

okiem EKSPERTA

Wojciech Olszewski

dyrektor departamentu inwestycji PTE Polsat

Dziwię się konkurentom

Jestem zaskoczony, że przy tak silnie przecenionym rynku jesteśmy jedynym OFE, które akceptuje duże zaangażowanie w akcje. Zaprzecza to lapidarnej prawdzie inwestycyjnej, która mówi, że należy mieć dużo akcji, gdy są tanie i mało, gdy są drogie. Obecne wyceny spółek z WIG to okazja, która zdarza się raz na wiele lat. Dlaczego zatem nie ma chętnych do kupowania? Przyczyną jest pasywność dużych graczy, którzy nie kupują mimo niskich cen. Dopóki znajdują się chętni, by sprzedawać tak tanio, to nie ma powodu, by rynek zaczął się podnosić. Dlatego właśnie giełda osuwa się powoli w dół na niskich obrotach.

Dziwi mnie, że przy tak atrakcyjnych cenach otwarte fundusze emerytalne, które są z zasady graczem długoterminowym, nie wykorzystują obecnych okazji. Za rok czy dwa dzisiejsza inwestycja zaowocuje wysokimi zyskami. Wynik OFE Polsat w październiku nie odbiegał od konkurencji z dwóch powodów. Oprócz liczby akcji w portfelu ważny jest także ich dobór. Nasz portfel mimo bardzo burzliwego miesiąca nie poddał się silnej przecenie. Dużo zamieszania było także na rynku obligacji skarbowych, które stanowią większość w portfelach OFE. OFE Polsat trzyma maksymalne zaangażowanie w akcje, bo nie chce przeżyć takiej sytuacji, gdy za pół roku ceny spółek będą o 50 proc. wyżej, a nasi klienci zapytają, dlacze-

go nie kupiliście, jak było tanio?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Emerytury / Instytucje nie kupują, mogą tego pożałować