Integer zacieśnia więzy z Allegro

MZAT
06-11-2014, 16:50

Giełdowi doręczyciele nawiązali „strategiczną współpracę” z e-handlowym gigantem. Na razie polega na cięciu cen.

Handel internetowy w Polsce już rozwija się w szybkim tempie – szacowanym na 14-15 proc. rocznie – ale firmom z branży to nie wystarcza. Dlaczego? Bo jego udział w obrotach całego handlu to zaledwie 3,5-4 proc., podczas gdy w Wielkiej Brytanii czy Skandynawii wartość ta jest dwucyfrowa. Giełdowy Integer.pl i Allegro, należące do południowoafrykańskiej grupy Naspers, chcą przyspieszyć rozwój branży, tnąc ceny przesyłek i ułatwiając zwroty.

- Liczymy, że obniżenie cen przesyłek skłoni sprzedawców do oferowania darmowej dostawy, a to przełoży się na jeszcze szybszy wzrost wartości branży – szacujemy, że mogą to być dodatkowe 4 mld zł w ciągu dwóch lat  – mówi Rafał Brzoska, prezes Integera.pl.

Allegro nie wyklucza, że podobną współpracę z Integerem rozpocznie w innych krajach regionu.

- Mamy duże serwisy w Czechach, Rosji czy na Ukrainie, gdzie pojawiają się też paczkomaty. Integer już wie, jakie lokalizacje maszyn są dla nas priorytetowe, zakładam więc, że będziemy rozwijali współpracę – mówi Przemysław Budkowski, zarządzający w regionie CEE serwisami transakcyjnymi Naspersa, właściciela Allegro.

Integer ma dostarczać paczki do 1100 paczkomatów w Polsce za 7,99 zł, a listy polecone za 3,94 zł. Firmy zapewniają, że to najtańsza oferta na rynku. Czy jednak obniżka cen w branży, i tak bardzo konkurencyjnej, nie odbije się negatywnie na marżach i wynikach Integera? Rafał Brzoska twierdzi, że będzie wręcz przeciwnie.
- To krok zgodny ze strategią – podstawowym celem jest zwiększenie wykorzystania maszyn, bo im więcej będziemy obsługiwać przesyłek, tym mniejsza będzie rola kosztów stałych, które ponosimy na utrzymanie paczkomatów – mówi Rafał Brzoska.

Na rynkowych ekspertach „strategiczna współpraca” Integera i InPostu nie robi wrażenia.

- Na poziomie cenowym ta oferta nie jest wielką rewolucją – już teraz można było zamawiać przesyłki do paczkomatów za niespełna 8,5 zł. To walka o rynek z Pocztą Polską, która jest porównywalna cenowo i ostatnio dynamicznie rozwija się w paczkach – zwiększyła ich wolumen o 20 proc. Kurierzy są drożsi – najtańsi kosztują 13-14 zł – ale oferują wyższy standard usług i dostawy pod drzwi, a także nadrabiają zaległości i otwierają punkty odbioru osobistego. Prawdziwą rewolucją na rynku byłoby szerokie wprowadzenie dostaw w dzień zamówienia, co już dzieje się w Wielkiej Brytanii czy USA  – ocenia Arkadiusz Kawa z katedry logistyki i transportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Integer zacieśnia więzy z Allegro