Intel Capital szuka pereł

Katarzyna Latek
opublikowano: 18-12-2009, 00:00

Fundusz ma w portfelu niewiele polskich spółek. Jego szef chce to zmienić. Do wzięcia są pieniądze i wiedza.

Fundusz technologicznego giganta otwiera firmom drogę za ocean

Fundusz ma w portfelu niewiele polskich spółek. Jego szef chce to zmienić. Do wzięcia są pieniądze i wiedza.

Fundusz należący do jednej z największych firm technologicznych świata działa jak wylęgarnia talentów. Od początku istnienia Intel Capital przeprowadził już ponad tysiąc inwestycji. Co roku wydaje na nie miliard dolarów. Działa z misją, bo — jak przekonuje Marcin Hejka, dyrektor funduszu na Europę Środkowo-Wschodnią — nie chodzi wyłącznie o to, żeby na inwestycjach zarobić.

— Jesteśmy największą na świecie firmą, która produkuje komponenty komputerowe. Nasz sukces zależy od sukcesu całego "ekosystemu", czyli branży. Dlatego chcemy, by dynamicznie się rozwijała. Mamy wystarczające zasoby wiedzy i finansów, by rozwój ułatwiać — mówi Marcin Hejka.

Fundusz nie ma ograniczeń, jeśli chodzi o sektor nowych technologii, telekomunikacji i mediów cyfrowych.

— Możemy inwestować we wszystko, co przekłada się na wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową: usługi, technologie, produkty — wyjaśnia dyrektor Intel Capital.

Pieniądze nie są problemem.

— W przeciwieństwie do typowych funduszy private equity nie mamy ani z góry narzuconych horyzontów czasowych, ani ograniczeń finansowych. Jeśli znajdziemy interesującą firmę, pieniądze się znajdą — tłumaczy Marcin Hejka.

Podaje przykład czeskiej firmy Centrum.cz, w której fundusz był obecny aż osiem lat. Spółka, która była start-upem, zyskała drugie miejsce na rynku czeskim. W tym czasie jej wartość wzrosła z półtora miliona do ponad 100 mln USD.

Intel Capital nie obejmuje większościowych pakietów, zwykle jest to około 20 proc. Często jest współinwestorem z innymi funduszami. Nie inwestuje też w spółki, które wymagają restrukturyzacji, lecz w takie, które potrzebują pieniędzy na rozwój. Marcin Hejka twierdzi, że oprócz kapitału, firmy z portfela Intel Capital mogą liczyć na wsparcie ze strony korporacji, zarówno dotyczące wiedzy, marketingu, jak i kontaktów handlowych. Właśnie kontakty pozwalają niewielkim firmom z Europy Środkowej i Wschodniej zaistnieć w USA. Bez pomocy Intela nie byłoby to możliwe.

Wszystko to brzmi jak bajka, a jednak polskie firmy nie ustawiają się do Intela w kolejce.

— Bardzo chciałbym to zmienić — mówi Marcin Hejka.

Jego zdaniem, polski rynek jest bardzo konkurencyjny, jeśli chodzi o uzyskiwanie kapitału. Działa na nim wiele funduszy private equity, spółki mogą też łatwo wejść na giełdę albo NewConnect.

— Nie oznacza to, że jesteśmy niekonkurencyjni. Dajemy dobre wyceny, chociaż może nie najwyższe na rynku. Spółki w Polsce są jednak często krótkowzroczne. Liczą na jak najwyższą wycenę w danej chwili, co powinno być przecież tylko jednym z parametrów. Nie biorą pod uwagę, że za kilka lat dzięki naszemu wsparciu uzyskają znacznie wyższą — wyjaśnia dyrektor Intel Capital.

Pierwszą inwestycją funduszu w Polsce była Wirtualna Polska. Kolejne to m.in. eTel, który później został odkupiony przez Telekom Austria. Obecnie Intel Capital jest inwestorem w firmie Wind Mobile (razem z IIF) oraz w notowanej na NewConnect InteliWise.

— Jesteśmy bardzo zadowoleni z rozwoju InteliWise. Ma znakomity produkt i świetnych klientów, także w USA, pozyskanych dzięki naszym kontaktom — mówi Marcin Hejka.

W całym regionie fundusz miał więcej takich strzałów w dziesiątkę. Sztandarowym przykładem udanej inwestycji jest czeska firma software’owa AVG, obecnie jeden z czołowych producentów oprogramowania antywirusowego na świecie. Intel Capital był jej współinwestorem (razem z Enterprise Investors). Oba fundusze sprzedały w tym roku część swoich udziałów z czterokrotnym przebiciem. Pozostały jednak w spółce, która rozważa debiut giełdowy w niedługiej przyszłości. IPO czeka także inną firmę z portfela Intel Capital: rosyjską wyszukiwarkę Yandex, zaś węgierska spółka Logmein z sukcesem weszła na NASDAQ latem tego roku, osiągając wycenę prawie 500 mln USD.

— W tym roku wszystko toczy się trochę wolniej. Mam jednak nadzieję, że nasze biuro w kolejnych miesiącach poinformować o dwóch, a nawet czterech kolejnych inwestycjach — mówi Marcin Hejka.

Intel Capital to trampolina

Marcin Strzałkowski, prezes InteliWise

Wejście Intel Capital to doskonały sposób na promocję technologii pochodzących z naszego regionu Europy w USA i Azji. To ogromne i chłonne rynki, ale dość hermetyczne. Bez wsparcia obecnej tam firmy trudno się po nich poruszać.

Ponadto, Intel Capital, jako tzw. corporate venture capital, ma wyjątkowo dobrze przygotowany program wspierania spółek portfelowych. To go wyróżnia wśród funduszy.

Ważne dla nas są też kontakty bezpośrednie w USA. Intel Capital pomaga m.in. organizować prezentacje dla firm z listy Fortune 500. Pokłosiem współpracy z Intelem jest m.in. nasz drugi już kontrakt z Kraft Foods Global.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy