Intercity i Przewozy Regionalne z siłą - a jakże - pociągową

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 16-03-2007, 00:00

PKP PR i PKP Intercity będą miały własne lokomotywy. Muszą uzbroić się w cierpliwość, bo decyzję, pośrednio, podejmie Bruksela.

Na nowy podział majątku przewoźnika musi się jeszcze zgodzić Bruksela

PKP PR i PKP Intercity będą miały własne lokomotywy. Muszą uzbroić się w cierpliwość, bo decyzję, pośrednio, podejmie Bruksela.

Kiedy kilka lat temu dzielono majątek kolei między wydzielone z PKP spółki, Cargo przypadły w udziale lokomotywy i maszyniści. Siostrzane firmy: PKP Intercity i PKP Przewozy Regionalne (PR) zostały potraktowane po macoszemu — dostały tylko wagony, natomiast siłę pociągową, wraz z załogami, muszą wynajmować od Cargo. Nieszczególnie im się to podoba.

— Każda firma, która sprzedaje usługi na zewnątrz, dolicza do kosztów tzw. godziwy zysk. To zrozumiałe. Nasze wstępne analizy potwierdzają zatem, że posiadanie własnych lokomotyw, mimo kosztów związanych z ich utrzymaniem, jak chociażby specjalistyczne zaplecze i fachowa kadra, bardziej nam się opłaci — mówi Jan Tereszczuk, prezes PKP PR.

Kolejny podział majątku

Spółka podjęła już próbę przynajmniej częściowego uniezależnienia się od Cargo. Obecnie remontuje 75 mocno zużytych lokomotyw, kupionych od PKP Cargo.

Własny sprzęt chcą mieć też PKP Intercity, które rozpisały przetarg na 10 nowoczesnych, dwusystemowych lokomotyw, mogących jeździć po trasach międzynarodowych.

Potrzeby przewoźników są jednak o wiele większe. Tylko Intercity ocenia, że do obsługi pociągów musi mieć, wraz z rezerwą, 150 maszyn.

Jest szansa, że je dostaną. Może nie aż tyle, ale na pewno ponad setkę. Ministerstwo Transportu przygotowuje się do ponownego podziału lokomotyw w ramach grupy PKP. Do Przewozów Regionalnych ma trafić 499 lokomotyw wycenionych na 111 mln zł. Intercity przypadnie mniej maszyn — 103 — za to nowocześniejszych i droższych — o szacunkowej wartości 172 mln zł.

— Ponowny podział lokomotyw dokona się w drodze relokacji w ramach Grupy PKP — mówi Mirosław Chabetek, wiceminister transportu.

Musi się zgodzić Unia

To dość skomplikowana operacja: PKP dokonają przeniesienia własności z PKP Cargo, umarzając tym samym część swoich akcji w tej spółce, do Intercity i PKP PR, w których, na skutek aportu, udziały spółki matki wzrosną. Na tym nie koniec. Po relokacji majątku powstanie obowiązek podatkowy po stronie PKP, którego resort transportu chce uniknąć. Dlatego zamierza wystarać się o zwolnienie podatkowe. Do tego potrzeba jednak zgody Ministerstwa Finansów oraz Komisji Europejskiej, gdyż takie zwolnienie traktowane jest jako pomoc publiczna i wymaga zgody Brukseli.

Załatwianie formalności trochę więc potrwa. Resort transportu ostrożnie ocenia, że lokomotywy trafią do przewoźników najwcześniej w przyszłym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu