Interia podąża za Onetem, Hoga szuka nowej drogi

Sebastian Gawłowski
24-03-2005, 00:00

Notowane na warszawskiej giełdzie spółki internetowe liczą, że obecny rok przyniesie utrwalenie wysokiej dynamiki wzrostu wydatków na reklamę w sieci. Mimo dywersyfikacji przychodów, reklama pozostanie trzonem sprzedaży dotcomów. Styczeń i luty, w których rynek rósł w tempie 50 proc., sugerują że udziałowcy Onetu i Interii mogą być spokojni o wyniki za pierwszy kwartał. Inną drogę rozwoju wybrała Hoga.

Interia w ubiegłym roku pokazała dodatni wynik EBITDA. To jednak za mało, aby inwestorzy, w szczególności finansowi, zainteresowali się spółką. Pokazują to dobitnie wyniki niedawnej oferty publicznej akcji. Spółka zdołała sprzedać niespełna połowę emisji, wartej zaledwie 10 mln zł. Dodatkowo niedawne spadki na giełdzie spowodowały, że cena emisyjna była wyższa niż kurs. Interia wciąż musi walczyć z łatką dopiero „trzeciego portalu w Polsce”. Przełomem może okazać się pierwszy w historii zysk firmy, na co czeka rynek. Spółka kontroluje koszty i stara się poszerzyć ofertę usług. Dzięki sprzyjającym warunkom rynkowym ma w tym roku szansę na wyjście nad kreskę (przynajmniej w ujęciu kwartalnym). Może to być silny impuls do wzrostu kursu.

Tak było w przypadku Grupy Onet, której cena w ostatnich sześciu miesiącach wzrosła o 50 proc. W ciągu roku kurs zyskał ponad 200 proc., podczas gdy WIG około 30 proc. Wysoki zysk netto w 2004 r. to głównie zasługa sprzedaży firmy DrQ (być może to sygnał, że firma zamierza skoncentrować się na działalności internetowej i wkrótce sprzeda wydawnictwo Pascal). Ale i bez tego lider polskiego rynku internetowego pokazał, że jest już zyskowny. Inwestorzy są skłonni płacić za to premię. Przychody z działalności internetowej stanowią ponad 70 proc. przychodów Onetu. Spółka wprowadza do oferty nowe usługi (np. telekomunikacja).

Wiele wskazuje na to, że największe nadzieje inwestorzy giełdowi wiążą z Hogą. I to dlatego, że nie jest ona już dotcomem. Spółka zmienia profil. Planuje połączenie z informatyczną firmą Wasko pod egidą Wojciecha Wajdy, głównego udziałowca obu spółek. Dzięki temu Wasko wejdzie na giełdę. W efekcie połączenia może powstać podmiot o około 200 mln zł przychodów i co najmniej 10 mln zł zysku. Perspektywa jest na tyle kusząca, że w wezwaniu na akcje Hogi nie złożono żadnego zapisu. Kurs wystrzelił kilkadziesiąt procent wyżej niż cena, jaką oferował Wojciech Wajda. Czy warto już teraz kupować przyszłość Hogi-Wasko? Perspektywa powstania sporych rozmiarów firmy nie jest warunkiem wystarczającym, by inwestycja przyniosła zyski. Wiele zależy od parytetu wymiany akcji oraz ceny emisyjnej nowych akcji Hogi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Interia podąża za Onetem, Hoga szuka nowej drogi