Inwazja niedźwiedzi sparaliżowała miasteczko

  • DI
opublikowano: 08-12-2019, 22:00

56 niedźwiedzi polarnych grasuje od kilku dni na ulicach Ryrkaipij w Czukockim Okręgu Autonomicznym.

Władze okręgu ogłosiły stan nadzwyczajny, w liczącym 766 mieszkańców miasteczku zawieszono wszystkie wydarzenia publiczne. Szkoły działają, ale są strzeżone przez uzbrojoną po zęby policję.

— Wśród niedźwiedzi są zwierzęta stare i młode. Są samice z potomstwem w różnym wieku — powiedziała Tatiana Minienko, która stoi na czele doraźnej służby patrolowej zorganizowanej w ramach Programu Ochrony przed Niedźwiedziami w Ryrkaipij.

Zwierzęta są bardzo wychudzone, co potwierdzają fotografie, które pojawiły się na stronach międzynarodowej organizacji WWF.

— Niedźwiedzie polarne bytują zazwyczaj na oddalonym od miasteczka o 2,2 km przylądku Schmidta w cieśninie De Longa. Z powodu zmian klimatu i ocieplenia nie ma lodu, po którym mogłyby przejść w stronę morza, by tam polować i zdobywać pożywienie — wyjaśnił Michaił Stiszow, aktywista WWF.

Wizyty niedźwiedzi w Ryrkaipij stały się już tak częste, że zakłóca to normalne funkcjonowanie miasta. Eksperci Instytutu Biologicznych Zagrożeń Rosyjskiej Północy zasugerowali, że miasteczko powinno być ewakuowane i przeniesione w inne miejsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu