Inwest ują i bogaci, i ci trochę biedniejsi

Marcin Zawiśliński
23-05-2007, 00:00

Wszystkie trzy holdingi węglowe zamierzają przeznaczyć na inwestycje po kilkaset milionów zł rocznie. Co chcą za to zrealizować?

Wszystkie trzy holdingi węglowe zamierzają przeznaczyć na inwestycje po kilkaset milionów zł rocznie. Co chcą za to zrealizować?

Rok 2007 jest kolejnym, w którym wydaje się ogromne kwoty na rozwój i modernizację sektora górniczego w Polsce. Przed każdą ze spółek stoją konkretne zadania.

Długoletnie strategie

W planach Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) na najbliższe lata są inwestycje w kopalnię Staszic (i blisko niej położone Mysłowice) oraz w legendarną kopalnię Wujek.

— Chcemy powiększyć i unowocześnić nasz park maszynowy, wziąć się do likwidacji szkód górniczych oraz dofinansować produkcję węgla niskoemisyjnego — wylicza Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego.

Szefowie spółki zamierzają też uruchomić wydobycie dodatkowych złóż węgla, spełniających wysokie parametry emisyjne i cieplne przy możliwie najniższym zasiarczeniu. W tym roku katowicka spółka chce wydać około 520 mln zł, a do 2010 r. w sumie 1,8 mld zł.

Poważne plany inwestycyjne ma też Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW). Jej rzecznik, Katarzyna Bajer, przyznaje, że tylko w 2007 r. wydatki spółki sięgną kwoty blisko 700 mln zł. 372 mln zł ma pochłonąć budownictwo inwestycyjne, a 304 mln zakupy maszyn i urządzeń górniczych. Z puli przeznaczonej na budownictwo inwestycyjne najwięcej, bo aż 188,6 mln zł ma kosztować stworzenie tzw. nowych poziomów wydobywczych w kopalni Borynia, Pniówek i Zofiówka oraz wykonanie wyrobisk górniczych potrzebnych do późniejszej integracji kopalni Zofiówki z Borynią. JSW będzie też inwestować w bezpieczne wydobycie zupełnie nowych złóż. Holding planuje też uruchomienie nowego szybu na poziomie 1290 m w kopalni Budryk. Będzie to najniżej położony poziom wydobywczy w polskim górnictwie. Chcą też przejąć koksownie w Zabrzu i Wałbrzychu. Do 2020 roku JSW zamierza wydać na inwestycje ponad 7 mld zł.

Inwestycje z kłopotami

Sytuacja Kompanii Węglowej (KW), w porównaniu z jej bezpośrednimi rywalami z branży węglowej, nie wygląda zbyt różowo. Chociaż spółka co roku wydaje na inwestycje 500-600 mln zł, to ciągle ciążą na niej stare długi — blisko 1,7 mld zł wobec ZUS i gmin górniczych. Mimo widocznej zadyszki w płynności finansowej, plany przedsiębiorstwa są dość ambitne. W tym roku jego szefowie planują kolejne inwestycje w swoje cztery centra wydobywcze (17 kopalń) na kwotę ponad 700 mln zł. W 2008 roku ma to być 760 mln zł, a w 2009 — 764 mln zł. W okresie 2007-15 te wydatki mają w sumie przekroczyć 6,4 mld zł. Są podzielone mniej więcej po równo na budownictwo inwestycyjne oraz na zakupy gotowych dóbr, tj. sprzęt wydobywczy, przewoźniki, kombajny i różne wyroby stalowe. Wszystko po to, żeby zapewnić górnikom jak najlepsze warunki pracy.

— Natomiast nie zamierzamy budować nowych kopalni i szybów — przyznaje Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.

Firma zamierza ograniczać swoje koszty. Ma też w planach emisję obligacji za 300 mln zł z przeznaczeniem na inwestycje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Górnictwo / Inwest ują i bogaci, i ci trochę biedniejsi