Inwestorzy czekają na sygnał z Ameryki

Tadeusz Stasiuk
06-01-2010, 00:00

Po pierwszej tegorocznej sesji, gdy indeksy zdobyły 15-miesięczne szczyty, kolejny dzień przyniósł lekkie pogorszenie nastrojów na Zachodzie. Indeksy falowały w oczekiwaniu na dane makro, zwłaszcza te z USA. Gracze byli ostrożni, a ich zapał studzili analitycy, ostrzegając, że to jeszcze nie koniec recesji. Dnia nie można jednak całkowicie spisać na straty, bo na finiszu wskaźniki poszły w górę bardziej zdecydowanie.

Mimo dużej niepewności na rynkach nadal powodzeniem cieszyły się walory przedstawicieli sektora finansowego. O ponad 10 proc. drożały momentami papiery Allied Irish Bank. W poniedziałek akcje tej instytucji dały zarobić 13 proc. Wzięcie miały również udziały Bank of Ireland oraz Barclays. W przypadku irlandzkich banków popyt stymulowała informacja o dalszym zapewnieniu wsparcia ze strony rządu, jeśli będą miały problem z podwyższeniem kapitałów. Z kolei w przypadku instytucji z Wysp Brytyjskich, to skutek bardzo pozytywnej opinii, jaką wydały Deutsche Bank i MF Global. Kiepski dzień mieli natomiast akcjonariusze spółek farmaceutycznych. Zniżkujący kurs GlaxoSmithKline to następstwo komunikatu o renegocjacji kontraktu brytyjskiej spółki z francuskim rządem na dostawę szczepionek przeciw wirusowi AH1N1.

Tadeusz

Stasiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy czekają na sygnał z Ameryki