Inwestorzy często łamią zasady

Jarosław Kostrzewa
28-10-2002, 00:00

Znalezienie dobrej i obiecującej spółki na giełdzie jest jednym z warunków udanej inwestycji. Można jednak, co niestety zdarza się bardzo często, kupić bardzo dobrą spółkę, lecz po niewłaściwej cenie. To znaczy po cenie, która daje bardzo małe szanse na zysk. Z tego między innymi względu, każdy inwestor powinien posługiwać się sprawdzonym zestawem reguł inwestycyjnych. Reguły te powstawały na przestrzeni wielu lat i można je traktować podobnie jak traktujemy mądrości ludowe. Reguł i zasad inwestycyjnych jest na tyle dużo, że każdy z inwestorów może wybrać dla siebie taki ich zestaw, który odpowiada jego osobowości i temperamentowi.

Największy szkopuł z regułami polega na tym, że pomimo ich niezaprzeczalnej mądrości i przede wszystkim przydatności, przestrzeganie ich w praktyce sprawia wiele kłopotów. Przypadek ten łatwo zobrazować przykładami z życia. Przypuśćmy, że postanowimy sobie, iż codziennie będziemy wstawać rano o godzinie szóstej i odbywać czterokilometrowy bieg, niezależnie od pory roku i pogody. Takie postanowienie wystawi na próbę nasz charakter i dyscyplinę. Można w tym przypadku spokojnie założyć, że znajdziemy wystarczająco dużo, istotnych, z naszego punktu widzenia, powodów, aby dać sobie spokój z tym czy innym postanowieniem. Zawsze potrafimy wytłumaczyć sobie, że tym razem jest inaczej i nasze reguły inwestycyjne nie są już przydatne, a więc można od nich odstąpić.

Z tego właśnie powodu, dyscyplina jest najważniejszą zasadą, ale przy tym i najczęściej łamaną. Stwierdzenie „tym razem jest inaczej” jest najbardziej kosztownym sformułowaniem w dziedzinie inwestycji — taką opinię wyraził Tom Czech, dyrektor działu analiz w amerykańskiej firmie Everen Securities.

Osobiście wypisałem sobie czterdzieści dwie zasady, które nazwałem: klasyczne reguły gry giełdowej. W moim własnym rankingu, na pierwszym miejscu znalazła się reguła, która brzmi: „trzymaj dużą część swojego kapitału w formie gotówki, nigdy nie inwestuj wszystkich swoich funduszy”, co na naszym rynku sprawdza się bardzo dobrze. Na kolejnej pozycji umieściłem zasadę, która mówi o tym, by nauczyć się cierpliwie czekać. Zazwyczaj bowiem lepsze rezultaty przynosi pozostanie poza rynkiem. Inwestor, który nie ma czasu na bieżąco śledzić notowań giełdowych, ma jedynie kilka prawdziwych okazji inwestycyjnych w ciągu roku. Sztuka polega na tym, aby nauczyć się cierpliwie czekać na takie transakcje.

Następną dosyć ważną zasadą, o której rzadko się wspomina, to zasada przestrzegająca inwestorów przed zawieraniem transakcji, w chwili gdy przeżywają oni jakieś poważne problemy osobiste. Jest to bardzo mądra i odpowiedzialna reguła. Chodzi w niej o to, że podczas inwestowania na rynku kapitałowym wymagana jest od inwestora duża jasność umysłu i kontrola emocji. A trudno jest przecież skupić się na rynku, gdy dźwiga się brzemię kłopotów osobistych.

Jedną z reguł, która w prosty sposób pokazuje psychikę każdego gracza w trakcie procesu inwestycyjnego, jest spostrzeżenie, że o wiele łatwiej jest kupić niż sprzedać. To spostrzeżenie ma dla każdego inwestora znaczenie fundamentalne, ponieważ dopiero od momentu zajęcia pozycji na rynku zaczyna się tak naprawdę cała zabawa emocjonalna. Dopiero wówczas poddawani jesteśmy falom uderzeniowym przetaczającym się przez rynek w postaci wzrostów i spadków. Każdy ruch na rynku jest odczuwany przez inwestora w sposób szczególny do tego stopnia, że nie jest w stanie stać obojętnie, gdy na giełdzie zaczynają się jakieś ruchy, których wcześniej nie był w stanie przewidzieć.

Dlatego między innymi, każdy inwestor powinien założyć sobie, że nie będzie działał w pośpiechu, ponieważ pośpiech wyklucza przezorność, a bez niej niezwykle trudno jest uniknąć pułapek i pomyłek. Działanie w pośpiechu ma często miejsce wówczas, gdy chcemy w krótkim czasie zarobić dużo pieniędzy, a to jest równoznaczne z chciwością, która jest jednym z poważniejszych wrogów inwestora. Stąd między innymi powstała kolejna reguła inwestycyjna, która mówi o tym, by nie zajmować na rynku zbyt poważnych pozycji w stosunku do kapitału, jakim się dysponuje, ponieważ nawet stosunkowo niewielkie wahania cen wywołają często panikę. Im dłużej będziemy utrzymywali taka pozycję, tym głębiej i boleśniej będziemy odczuwać wahania cen. A to automatycznie oznacza, coraz mniej rozsądku w naszym postępowaniu.

Zasady i reguły inwestycyjne mają to do siebie, że przyjemnie się je czyta i omawia, ale niezwykle trudno stosuje się je w praktyce. Dlaczego tak jest? Dlatego, że właśnie wspomniana wcześniej chciwość i strach, o których w tych zasadach się mówi, dominują w działaniach inwestorów. Dopiero długoletnia praktyka na rynku kapitałowym pozwala w pełni docenić mądrości zawarte w starych i wciąż aktualnych powiedzeniach.

Na koniec chciałbym przedstawić jeszcze jedną zasadę, która ma charakter nadrzędny. Otóż wszystkie reguły stają się bezużyteczne, jeśli nie będziemy zachowywali jasnego umysłu i sprawiedliwie oceniali sytuacji. Pamiętajmy, że zarówno inwestowanie, jak i spekulowanie na rynkach wymaga od nas obiektywnego osądu, zaufania do samego siebie, odwagi, zwłaszcza przy sprzedaży ze stratą, elastyczności i ostrożności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Kostrzewa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy często łamią zasady